Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych
Advertisement
Advertisement

Jak zaplanować rejs na Sylwestra?

  • Mateusz Jabłoński, OR
  • środa, 22 września 2010

Czy Sylwestra można zaplanować na czarterowym jachcie? Nie gdzieś na drugim końcu świata, ale na naszej półkuli? Oczywiście można. Nie będzie upałów. Może popadać. W Europie kalesony i sweter pod sztormiakiem warto mieć. Ale Sylwester na jachcie z pewnością wart będzie wspomnień.


Wyspy Kanaryjskie

Polecałbym start z miejscowości Las Palmas na wyspie Gran Canaria. Można opłynąć wyspę od wschodu i południa – aż po Puerto de Mogan leżące na południowo-wschodnim brzegu. Stąd kierujemy się na Teneryfę. Sylwestra spędzamy w Santa Cruz i następnie powracamy do Las Palmas. Ciekawym miejscem jest główna marina w Las Palmas ze słynnym nabrzeżem okupowanym przez wodnych obieżyświatów. Zaproponowana przeze mnie trasa to 200 mil morskich. Najdłuższy odcinek wynosi około 50 mil. Zanim wybierzemy trasę trzeba się zapoznać z dokładną prognozą pogody, gdyż wiatr na wyspach może wiać z różnych kierunków. Ale kiedy już zacznie wiać z jednego sektora, to utrzymuje stały kierunek przez 3 do 7 dni.

Przy wiatrach z północy i z północnego zachodu brzegi eksponowane na te kierunki narażone są na burze ze szkwałami. Fala w północnej części akwenu, między Gran Canarią, a Teneryfą, potrafi przy tych kierunkach wiatru przypominać falę bałtycką. Wniosek nasuwa się sam – chcąc mieć udanego Sylwestra, to wybierz solidny jacht. Południe Gran Canarii, Teneryfy, a także wyspy Fuerteventura i Lanzarote to miejsca słoneczne. Temperatura powietrza wynosi 20 stopni Celsjusza, a wody – od 19 do 21 stopni. Dzień trwa około 11 godzin. Posiłki można spożywać w barach tapas. Jak wybrać tani bar z dobrym jedzeniem? To bardzo proste. Musi być zadymiony, na podłodze mają leżeć pety, na stołach brudne talerze, a przy stolikach masa ludzi – budowlańcy w ubraniach roboczych i adwokaci w garniturach.

Przykładowe ceny: tygodniowy czarter Bavarii 50 z 2007 roku kosztuje od 2,5 do 2,6 tys. euro. Oceanis 40 – 2 tys. euro. Przelot z Madrytu na Gran Canarię trwa 2,5 godziny i kosztuje w liniach Iberia 600 zł (w obie strony). Podobną sumę zapłacimy za przelot z Berlina do Madrytu liniami EasyJet. Bezpośredni przelot z Berlina liniami Air Berlin to wydatek 2,2 tys. zł. Za taksówkę z lotniska zapłacimy 25-30 euro, a za postój w marinie około 50 euro. Paliwo jest dość tanie. Wyżywienie trochę tańsze, niż w Hiszpanii na kontynencie. Koszt tygodniowej wyprawy nie powinien przekroczyć 3 tys. zł od osoby.

Karaiby

Jedna z popularniejszych tras na Karaibach wiedzie z Martyniki, przez wyspy Saint Lucia, Saint Vincent, Tobago Cays, Mustique i na koniec powrót na Martynikę. Łącznie to niecałe 300 mil morskich. Zabawę sylwestrową można zorganizować w Basil’s Bar na Mustique albo w Port Elizabeth na wyspie Bequia. Wszędzie oczywiście międzynarodowe towarzystwo. Moim zdaniem hitem będzie sylwestrowe grillowanie na plażach laguny Tobago Cays. Temperatury w Sylwestra to około 30 stopni Celsjusza w dzień. W nocy nieco chłodniej. Wieczorami mogą się pojawić przelotne, rzęsiste opady. Burze i huraganowe wiatry w grudniu nie odwiedzają tych stron, jednak w dyszach pomiędzy wyspami może wiać nawet 7-8 stopni Beauforta. Wiatr praktycznie cały czas z sektora wschodniego. Najlepszym jachtem na ten rejon jest katamaran, najlepiej z generatorem 230 V, odsalarką i rozbijaczem fal pod platformą. Jednak kiedy wiatr i fala obrócą się na północny wschód, wielokadłubowce mogą mieć problem z pokonaniem drogi powrotnej. Wtedy wyższość pokazują tradycyjne jachty.

Nocne wejścia do portów i zatok nie są zalecane, a żegluga po zachodzie często jest zabroniona. Mówi o tym osobny punkt w umowie czarterowej. Jeśli chcemy wejść na kotwicowisko o godzinie, która pozwoli zwiedzić okolicę, to trzeba wyjść na morze o świcie (słońce wstaje o szóstej rano, zachodzi o osiemnastej). Większość karaibskich wysp nie jest miejscem na nocne przechadzki – to nie Kanary, ani Grecja.

Najkorzystniejsze ceny przelotu z Paryża na Martynikę po 26 grudnia oferują linie Air France. Powrót najlepiej zaplanować po 5 stycznia. Z Paryża lot kosztuje 3,5 tys. zł, a w innym wariancie – z Berlina – jest o 500 zł droższy. Ceny czarterów niestety rosną na przełomie roku prawie dwukrotnie. Na przykład za dziesięciodniowy czarter jachtu Catana 43 (cztery kabiny) zapłacimy około 8 tys. euro. Czarter jachtu Harmony 46 kosztuje około 6 tys. euro. Za taksówkę z lotniska zapłacimy 70 euro. Jeśli chcemy dłużej zakotwiczyć w karaibskim państewku Saint Vincent i Grenadyny (Saint Vincent and the Grenadines) trzeba wykupić wizę za 150 – 200 dolarów. Za cumowanie przy bojkach zapłacimy 150 dolarów plus 70 dolarów dla miejscowych za pomoc przy cumowaniu. Ceny żywności są porównywalne z cenami we Francji, ale pod warunkiem, że zakupy zrobimy w sklepie Carrefour na Martynice.

Podsumowując. Korzystając z standardowej usługi firmy czarterowej i tradycyjnego przewoźnika oraz zakładając, że nie będziemy przeładowywać jachtu, ani lizać cukru przez szybę, to na dziesięciodniową, sylwestrową wyprawę na Karaiby należy przeznaczyć od 8 do 10 tys. zł na osobę. Pogoda, wspaniała przyroda, dobra zabawa i żeglarskie wrażenia – w cenie.

Baleary

Gdzie spędzić Sylwestra na Balearach? Może na Majorce? Bo Ibiza zimą raczej traci swój gorący, imprezowy temperament. Ciekawym pomysłem jest opłynięcie Majorki dookoła, z postojem na imprezę w Puerto de Soller na północno-zachodnim wybrzeżu (skąd niedaleko do Valldemossy, gdzie Chopin spędzał upojne chwile z George Sand).

Wybrzeże Majorki obfituje w liczne zatoki i mariny, ale północny brzeg jest niegościnny (choć najbardziej malowniczy). Urwiste skały opadają tu stromo do morza. Widoki fantastyczne, ale odradzam bliższy kontakt z brzegiem, gdy wieje silny wiatr od kontynentu. Jeśli kapitan czuje się na siłach przeprowadzić jacht samodzielnie, to może wysłać załogę (lub jej część) w niezwykłą podróż tramwajem do Palmy, a samemu pokonać trasę z Puerto de Soller do Palmy morzem (około 45 mil).

Temperatury spodziewane w tym terminie to od 10 do 20 stopni Celsjusza. Pogoda może być dość zmienna. Może padać i wiatry też mogą być silne. Dzień trwa około osiem godzin. Przykładowe ceny jachtów z 2007 roku: Bawaria 50 – 1,9 tys. euro za tydzień, Cyclades 43 – 1,6 tys. euro za tydzień, katamaran Bahia 46 – 2 tys. euro. Ceny w sklepach są nieco wyższe, niż w Polsce, szczególnie mięso i sery. Za postój w marinach zapłacicie od 30 do 60 euro. Paliwo kosztuje 1,2 euro za litr. Taksówka z lotniska do centrum Palmy – 30 euro. Bilet na autobus na tej samej trasie – 2 euro. Przelot liniami EasyJet z Berlina kosztuje 550 zł (w obie strony) czyli załogant czterokabinowego jachtu zapłaci za tydzień na Balearach nie 
więcej niż 2 tys. zł.

Chorwacja

Piękno Dubrownika, Korcili czy Hvaru dobrze znamy. Czyli przechodzimy do konkretów: średnia temperatura w interesującym nas okresie to około 10 stopni Celsjusza. Zdarza się nawet 20 stopni, ale może byś także minus siedem. Dni deszczowych jest średnio tyle samo co bezdeszczowych. Wiatry głównie wschodnie o sile około 15 węzłów.

Samochodem z Warszawy do Splitu jest niecałe 1,5 tys. km, a do Dubrownika około 1,7 tys. km. Drogi są dobre, autostrady w Chorwacji nowe, ale zimą czas przejazdu może być zdecydowanie dłuższy, niż latem. Odcinki górskie są zamykane podczas zamieci i silnego wiatru. Podróż samochodem warto zaplanować na dwa dni. Przykładowe ceny czarterów: siedmioletnia Bavaria 49 kosztuje 2,5 tys. euro za tydzień, pięcioletnia Bavaria 46 cruiser – 2,2 tys. euro. Warto pytać o zniżki, bo niewielu jest amatorów żeglowania po Adriatyku w tym terminie. Postój w marinach ACI jest o połowę tańszy, niż latem (35 euro to maksymalna opłata). Łącznie za czarter, paliwo i mariny zapłacimy 1,2 tys. zł od osoby. Pozostałe koszty to żywność i transport.

Grecja

Skupmy się na dwóch miejscach: Ateny i Rodos. W Atenach w ostatnich latach temperatura na przełomie grudnia i stycznia oscylowała w okolicach 8 stopni Celsjusza, ale raz – w 2009 roku – było 14 stopni. Średnia siła wiatru to 10 węzłów. Opadów nie zanotowano. Dzień trwa 9,5 godziny. Na wyspie Rodos średnia temperatura jest o dwa stopnie wyższa, niż w Atenach.

Rejs sylwestrowy z Aten to zazwyczaj rundka Kalamaki, Egina, Hydra, Poros, Epidauros,  ewentualnie dalszy wypad na Milos albo wyspę Kea. Miłym miejscem na zabawę sylwestrową będzie nabrzeże Poros. Ceny żywności w dużych sklepach są trochę wyższe, niż w Polsce, natomiast posiłki w knajpkach chyba najtańsze ze wszystkich krajów śródziemnomorskich. Za 100 euro otrzymamy sutą wieczerzę dla ośmiu osób. O cenach postoju w ogóle nie ma co mówić, w Grecji przeważnie kotwiczymy przy miejskiej kei. Nie ma wygód poza własnym jachtem, ale za to sporo oszczędzamy.

Przelot z Warszawy do Aten LOT-em to wydatek od 850 zł do 1,1 tys. zł w zależności od terminu. Z Berlina liniami EasyJet polecimy za 500 zł. Transport do głównej mariny w Kalamaki rozwiązuje autobus odchodzący co 20 minut z lotniska. Taksówka kosztuje około 30 euro.

Mając bazę na Rodos Sylwestra najchętniej spędziłbym na Simi, poza tym zaliczyć można Kos, Kalimnos i Halki. Przelot na Rodos niestety z przesiadkami i droższy, z Warszawy około 1,6 tys. zł, a z Berlina około 1,4 tys. zł. Przykładowe ceny tygodniowych czarterów: za dwuletni jacht Cyclades 50.5 zapłacimy 2,7 tys. euro. Zmieścimy na nim 10 osób w pięciu kabinach oraz skippera w osobnej kabince. Ale jest to jacht raczej kempingowy, nie do walki z żywiołem. Sześcioletnia Bawaria 49 będzie kosztować 2,2 tys. euro. Bardzo ważną rzeczą przy czarterach w Grecji jest wybór jachtu z dużymi i sprawnymi łazienkami oraz możliwie największymi zbiornikami na słodką wodę. Łącznie z transportem lotniczym z Berlina, czarterem, paliwem i postojami wydamy na rejs z Aten około 1,7 tys. zł na osobę.

Na koniec kilka uwag. Obliczając koszty czarterów na jednego załoganta założyliśmy, że w kabinie śpią maksymalnie dwie osoby, a mesa nie służy jako sypialnia. Ceny jakie podaliśmy dotyczą jachtów nie starszych, niż czteroletnie. Są to oficjalne ceny katalogowe, dlatego pamiętajcie, by w firmach czarterowych pytać o posezonowe rabaty. Mogą być naprawdę spore. Kolejnym problemem jest układ weekendów na przełomie roku. Nowy Rok wypada w sobotę. Wobec tego warto zaplanować pobyt dziesięciodniowy.

Piotr Siedlewski

 Piotr Siedlewski

Kapitan jachtowy i instruktor Polskiego Związku Żeglarskiego. Przepłynął 15 tys. mil morskich. Od 16 lat organizuje własne rejsy. Pływa po Bałtyku, Morzu Egejskim, Adriatyku, Morzu Północnym, Atlantyku, odwiedził Karaiby i Nową Zelandię. Szkoli żeglarzy i młodzież w K.S. Navigare w Poznaniu.

 

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości