Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Jubileuszową edycję Zlotu Jachtów z Duszą „Próchno i Rdza” zorganizowano w Zatoce Gdańskiej

  • Próchno i Rdza, fot. Ewa Banaszek i Maciej Sodkiewicz
  • czwartek, 18 października 2018

Jubileuszową dziesiątą edycję Zlotu Jachtów z Duszą „Próchno i Rdza” zorganizowano na wodach Zatoki Gdańskiej. Zlot był barwny, wesoły, pełen śpiewu i niespodzianek.

PiR 2018 Parada zagli 3 fot. Ewa Banaszek (Large)

Tradycyjnie pierwszym punktem zbiórki jachtów był Hel, gdzie w tym roku dotarły aż 34 stalowe i drewniane jednostki, meldując swe przybycie z nieodległych portów Zatoki Gdańskiej, z dalszych, jak Szczecin czy Kołobrzeg, lub zawijając prosto z morza, z ostatnich rejsów sezonu. Żeglarze w białych koszulkach, bo taki był obowiązujący kolor tegorocznego zlotu, zdominowali w czwartkowy wieczór krajobraz helskiego portu. Dlaczego akurat biel? – Obiecaliśmy sobie, że jeśli dotrwamy do 10. edycji, to będzie ona w takim właśnie kolorze – mówił Maciej Sodkiewicz.

W piątek, żeglując niespiesznie we flotylli, uczestnicy przenieśli się do Gdyni będącej głównym portem zlotu od 2015 roku. O rozmiarze imprezy może świadczyć fakt, że jachty cumując po kilka burta w burtę zajęły cały falochron wschodni. Załogi zgromadziły w swych szeregach ponad 270 żeglarzy z całej Polski (i nie tylko – niektórzy dotarli nawet z Wysp Brytyjskich). Najstarszy z uczestników liczył sobie ponad 90 lat, najmłodszy niespełna dwa. Integracyjny charakter pływania podkreślała ekipa z „Empatii Polska”, na której żeglują osoby z niepełnosprawnościami sensorycznymi oraz narządu ruchu, a także grupa Onko-Sailing na „Solanusie”, czyli żeglarze doświadczeni chorobą nowotworową.

W sobotę cała żeglarska rodzina zebrała się przy wejściu na falochron Alei Żeglarstwa Polskiego, gdzie została powitana przez prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka oraz zapozowała do pamiątkowego zdjęcia. Później była parada jachtów, która dotąd przepływała wzdłuż Bulwaru Nadmorskiego. W tym roku, ze względu na działania Marynarki Wojennej i niemożność wyjścia w zatokę, zdecydowano się na nietypowe rozwiązanie, czyli paradę żagli na cumach. Punktualnie o godzinie 12:00, na sygnał tyfonu z „Bryzy H”, basen jachtowy rozbłysnął stawianymi żaglam.

Wieczorne spotkanie rozpoczęto od części oficjalnej i uhonorowania tytułem „Przyjaciel Zlotu Próchno i Rdza” osób wspierających tę imprezę. Pamiątkowe statuetki otrzymali prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, przewodnicząca rady miasta Gdynia Joanna Zielińska, burmistrz Helu Klemens Kohnke, Marek Łucyk, dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu oraz Bogdan Witkowski, prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego.

– Każda z tych osób otrzymała statuetkę zasłużenie, to wyraz wdzięczności za okazywaną pomoc – powiedział Maciej Sodkiewicz. – Prezydent jest gospodarzem gościnnej Gdyni, a pani Joanna Zielińska to osoba, która spowodowała, że nasz zlot odbywa się w tym mieście i może się tu rozwijać. Dyrektor Łucyk umożliwił nam swobodne korzystanie z mariny. To dzięki niemu możemy tu teraz cumować i spokojnie manewrować. Natomiast prezes Witkowski wspiera nas już od sześciu lat i to właśnie on zarekomendował zlot w Gdyni, jako imprezę, którą warto w tym mieście gościć. Dodam tylko, że statuetkę i tytuł Przyjaciela Zlotu otrzymał również w czwartek burmistrz Helu, pan Klemens Kohnke. To właśnie w Helu co rok spotykają się jachty uczestniczące w zlocie i stamtąd płyną do Gdyni.

Był to też doskonały moment na podsumowania – od 2009 roku, kiedy odbyła się pierwsza edycja z siedmioma stalowymi jednostkami, przez zlot przewinęły się łącznie 74 jachty i niezliczona ilość żeglarzy. Czterech z nich pojawiło się na wszystkich dziesięciu imprezach, za co w dowód uznania zostali wyróżnieni prawem noszenia pod salingiem banderki „Zlotowego Recydywisty”. Pojawił się również jubileuszowy wielopiętrowy tort, roznoszony wszystkim uczestnikom spotkania przez żeglarki ubrane w koszulki o kolorach obowiązujących na poprzednich zlotach. Po części oficjalnej przyszedł wreszcie czas na otwarty dla wszystkich koncert szantowy – w tym roku dla publiki zgromadzonej w hangarze Yacht Klubu Stal do późnych godzin wieczornych grał zespół „Z dala od Zgiełku”.

Na zakończenie nie mogło oczywiście zabraknąć pytania o kolor przyszłorocznego zlotu, co z roku na rok będzie stawało się coraz trudniejszym wyzwaniem. Niesione emocjami uczestniczki postulowały kolor różowy. Czy jednak Maciek się zgodzi? Kolejną 11. edycję zaplanowano tradycyjnie na drugi weekend października.

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości