Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Nasza polska Antarktyda

Pętlę wokół kontynentu „Katharsis II” wykonał w 72 dni, 5 godzin, 33 minuty i 44 sekundy.

  • MediaPartners.pl dla AntarcticCircle60S.com
  • środa, 21 marca 2018

Katharsis II Mapa Pętli_20.03.2018

Po 87 dniach od opuszczenia Kapsztadu w RPA oraz po 74 dniach żeglugi przez lodowe wody dalekiego południa, we wtorek 20 marca jacht „Katharsis II”, z Mariuszem Koperem i ośmioosobową załogą (Tomasz Grala, Hanna Leniec, Michał Barasiński, Magdalena Żuchelkowska, Michal Małecki, Ireneusz Kamiński, Piotr Kukliński, Robert Kibart), okrążył Antarktydę szlakiem wód przybrzeżnych, czyli na południe od 60. stopnia szerokości geograficznej południowej. Pętlę wokół kontynentu załoga wykonała w 72 dni, 5 godzin, 33 minuty i 44 sekundy, żeglując non stop i płynąc na południe od 62. stopnia szerokości geograficznej południowej. To pierwszy taki wyczyn w historii żeglarstwa. Od startu 23 grudnia 2017 roku do przecięcia własnego śladu rysującego pętlę wokół Antarktydy, jacht pokonał 12 700 mil morskich, w tym 10 400 mil po przybrzeżnych wodach kontynentu.

Mariusz Koper: „Naszym głównym zadaniem było opłyniecie non stop Antarktydy po jej wodach, czyli na południe od 60. stopnia szerokości geograficznej południowej. Do tej pory było kilka prób takiej żeglugi, ale nikomu się nie udało zamknąć pętli w jednym rejsie realizowanym tak daleko na południu. Wygląda na to, że całą antarktyczna pętlę wykonaliśmy nie tylko (jak zakładał plan), na południe od 60. równoleżnika, ale nawet na południe od 62. równoleżnika. Podczas sztormu na Morzu Davisa mieliśmy co prawda jedno wyjście na północ poza 62. równoleżnik, ale cofnęliśmy się i wróciliśmy na południe. Czyli dokonaliśmy pełnego okrążenia kontynentu na południe od równoleżnika 62. stopnia szerokości geograficznej południowej. Jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi”.

„To jednak nie koniec wyprawy. Przed nami 3000 mil do Hobart. Na świętowanie przyjdzie więc czas. Wciąż jesteśmy na antarktycznych wodach, zdani na siebie, tysiące mil od najbliższego portu. Przez najbliższy tydzień nadal będziemy wypatrywać gór lodowych i zwalniać żeglugę w nocy. Księżyc jest w nowiu, przy zachmurzeniu widzimy jedynie to, co przed dziobem oraz na kamerach termowizyjnych i radarze. Gdy zaczyna padać, nie widzimy praktycznie nic. Musimy być skupieni, by bezpiecznie dopłynąć do Hobart na Tasmanii”.

MediaPartners.pl dla AntarcticCircle60S.com

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości