Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Kto nowym prezesem PZŻ? O pomysłach i strategii dla żeglarstwa mówi tylko jeden kandydat

  • Tomasz Chamera, fot. Jacek Kwiatkowski / Energa Sailing Cup, Szymon Sikora
  • piątek, 31 marca 2017

jacek-kwiatkowski_energa-sailing-cup

Tomasz Chamera, wiceprezes PZŻ do spraw sportu, wiceprezydent Europejskiej Federacji Żeglarskiej EUROSAF (wybrany w marcu na drugą czteroletnią kadencję głosami 37 krajów), jest jedyną osobą, która kilka tygodni przed wyborczym zjazdem PZŻ zadeklarowała gotowość do pracy na stanowisku prezesa. Czy delegaci powierzą mu obowiązki na nową kadencję? Zapytaliśmy Tomasza Chamerę o jego program i najważniejsze zadania stojące przed Polskim Związkiem Żeglarskim.

***

Wiatr i woda na całe życie
PZŻ jest organizacją społeczną, której najważniejszymi przedstawicielami są żeglarze, kluby, stowarzyszenia i okręgowe związki – to właśnie im nasz zarząd musi służyć pomocą. Najważniejsze zadanie związku to upowszechnianie żeglarstwa. Funkcje biznesowe powinny uzupełniać i wspomagać główne filary naszej działalności.
Misja związku to upowszechnianie żeglarstwa i zachęcanie Polaków do aktywnego uprawiania naszego sportu. W różnych formach: sportowej oraz turystycznej (po wodach śródlądowych i morskich). Żeglarstwo to nie tylko sposób na letni urlop, ale także – a może przede wszystkim – wspaniała forma aktywności ruchowej, pomysł na długie lata aktywnej przygody. „Wiatr i woda na całe życie” – to hasło powinno przyświecać wszystkim naszym pomysłom i zadaniom. Dobrymi doświadczeniami z działalności sportowej, która zapewnia środki na utrzymanie związku, jego struktur i potencjału organizacyjnego, zamierzam zainspirować całe nasze środowisko, jednocześnie wykorzystując doświadczenia klubów, okręgów, czy stowarzyszeń, by nieustannie wzbogacać naszą ofertę.

Rejsy, szkolenia, turystyka
Wszystkie odmiany żeglarstwa i inne działania związane z aktywnością wodną, to najważniejszy element budujący nasze środowisko. Przecież większość z nas nie żegluje po medale, tylko dla przyjemności i zdrowia, propagując tym samym nasz sport w swoich regionach. Osiągnęliśmy sporo, ale stać nas na więcej. Mamy w środowisku wykształconą i doświadczoną kadrę szkoleniową, której potencjał trzeba wykorzystać. Przez wiele lat PZŻ był monopolistą, szkolenia były obowiązkowe, a także nadzorowane i realizowane przez związek. W 2013 roku wprowadzono nowe przepisy, które zniosły obowiązek szkoleń i uwolniły rynek. Dziś większość działań realizują podmioty zewnętrzne. Dlatego należy dążyć do stałego doskonalenia kadry szkoleniowej i standaryzacji programów, by były realizowane na wysokim poziomie.

Wszyscy wiemy, że dziś żeglarstwo opiera się na pracy setek osób, które angażują swój czas, energię, często pieniądze, by rozwijać kluby, trenować młodzież, szkolić adeptów żeglarstwa i podnosić własne umiejętności. Chcemy, by wreszcie ich praca została doceniona. By każdy mógł liczyć na wsparcie związku: bezpłatny dostęp do materiałów, programów i podręczników służących nauce żeglarstwa oraz bezpłatne kursy dla szkoleniowców w kraju i za granicą pozwalające wymieniać się doświadczeniami z przedstawicielami innych krajów.
Duże możliwości stwarza nam wysoka pozycja w Europejskiej Federacji Żeglarskiej EUROSAF. Mam na myśli dostęp do narzędzi pozwalających rozwijać ośrodki szkoleniowe, czyli akademie żeglarskie, które mogą liczyć na związkowe i zewnętrzne wsparcie finansowe.

Stworzymy standardy na najwyższym poziomie, które zostaną opisane w certyfikowanym podręczniku edukacyjnym. Partnerami tych działań będą okręgowe związki oraz kluby. Razem nawiążemy efektywną współpracę z niezależnymi podmiotami szkoleniowymi, co pozwoli rozwijać dobre praktyki szkoleniowe i stworzyć narodowy program rozwoju żeglarstwa. Dalszymi efektami tych działań będą mobilne szkoły żeglarskie, rejsy morskie oraz wędrówki śródlądowe dla żeglarzy z różnych okręgów. Główne cele projektu: edukacja przez sport, czyli rozwijanie umiejętności potrzebnych w codziennym życiu oraz zdobywanie uprawnień (żeglarskich, motorowodnych, sędziowskich i instruktorskich). Przyłączymy się do realizacji dobrych praktyk wypracowanych przez kluby, okręgi i inne organizacje, na przykład do działań STAP, których celem jest wzmocnienie programów szkolenia młodzieży realizowanych na „Pogorii”.

Polska pod żaglami
W Polsce mamy świetnie rozwinięty przemysł związany ze sportami wodnymi (projektanci, firmy żaglomistrzowskie, stocznie jachtowe, organizatorzy targów). Stworzymy wspólnie kampanię promującą żeglarstwo zgodną z hasłem międzynarodowej federacji: Connect to Sailing. Namówimy do współpracy producentów sprzętu, partnerów biznesowych, samorządy, a przede wszystkim kluby i okręgowe związki mające spory potencjał kadrowy. Celem kampanii będzie włączenie do naszego żeglarskiego świata ludzi w każdym wieku, z różnych regionów oraz środowisk. Będzie to przedsięwzięcie dla wszystkich: dla dzieci, młodzieży, dorosłych oraz dla osób z niepełnosprawnością. Stworzymy wspólnie największą akcję promującą żeglarstwo w naszej części Europy. Skorzystają na tym wszyscy: PZŻ zrealizuje swoje misyjne zadania z rozmachem, okręgowe związki otrzymają wsparcie finansowe w realizacji lokalnych wydarzeń i szkoleń, kluby zyskają nowych członków, przystanie – rezydentów, sekcje sportowe – nowych zawodników, szkoły żeglarskie – kursantów, producenci sprzętu – armatorów, a firmy czarterowe i organizatorzy rejsów – nowych klientów. W wielu regionach mamy już dobre przykłady inicjacji takich działań.

Wszystkie ręce na pokład
Aby zrozumieć blaski i cienie sportu, jego naturę, uwarunkowania i wyzwania, przed którymi stają zawodnicy i trenerzy, konieczne jest sportowe doświadczenie. Polskie żeglarstwo ma olbrzymi potencjał. Możemy lepiej wykorzystać możliwości PZŻ. Trudno sobie dziś wyobrazić związek piłkarski bez Zbigniewa Bońka, a narciarski – bez Adama Małysza. Dlatego zaangażuję do ścisłej współpracy byłych olimpijczyków i żeglarzy cieszących się międzynarodowym szacunkiem i uznaniem. Już teraz aktywnie pracują z nami medaliści i olimpijczycy: Mateusz Kusznierewicz, Przemysław Miarczyński, Katarzyna Deberny, czy Rafał Szukiel. Liczę na pomoc Karola Jabłońskiego i Dominika Życkiego. Jestem pewien, że potrafię zjednoczyć wszystkich, którzy są gotowi do pracy i stworzyć dobrze zgraną drużynę liderów, być może najsilniejszą w historii PZŻ. To pozwoli nam zbliżyć się do biznesu i przyciągać nowych sponsorów. Pozwoli też w jeszcze większym stopniu uwiarygodnić nasze przedsięwzięcia w europejskiej i światowej federacji żeglarskiej i skuteczniej zabiegać o najważniejsze międzynarodowe imprezy.

Inwestycje
Inwestycje mają przede wszystkim służyć członkom PZŻ. W tej sprawie potrzebne są nie tylko plany i dobre chęci. Konieczne jest sprawne finalizowanie projektów. Niezbędny będzie przegląd dotychczasowych przedsięwzięć pod kątem efektywności finansowej.

Przed związkiem dwa poważne wyzwania. Budowa Nowej Mariny Gdynia wciąż nie może się rozpocząć. To bardzo trudny projekt dla naszej organizacji, więc niełatwo go bezpiecznie zrealizować bez zaangażowania miasta i pomocy samorządowców z Gdyni. Musimy też zadbać o pozostały majątek i odbudować port w Trzebieży, wykorzystując wsparcie przedstawicieli Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego. Bez zaangażowania lokalnych struktur i władz samorządowych trudno się porywać na tak poważne przedsięwzięcia.

Musimy tworzyć żeglarskie centra szkoleniowe w różnych rejonach Polski. Mamy dobre wzorce w Górkach Zachodnich, Gdyni, Krakowie, Trzebieży, na Warmii i Mazurach, czy na Śląsku. Naszym zadaniem jest stworzenie kompetentnego zespołu potrafiącego przygotować właściwą i transparentną strategię, ocenić ryzyko i zapewnić realizacje bezpieczne dla polskiego żeglarstwa. Ponadto inwestycje powinny bezpośrednio wspomagać związek i jego członków, a nie powołane przez związek podmioty.

Okręgowe związki i kluby chcemy zachęcić, by odważniej korzystały ze związkowego Funduszu Rozwoju Infrastruktury Żeglarskiej. Pomoże w tym powołanie konwentu PZŻ składającego się z prezesów okręgów i stowarzyszeń klas regatowych. Praca konwentu będzie polegać na wytyczaniu strategicznych kierunków w działalności związku, na wyznaczaniu polityki inwestycyjnej, finansowej i organizacyjnej, a także na okresowym (kwartalnym) opiniowaniu prac zarządu. W końcu to prezes i zarząd są dla środowiska, a nie odwrotnie.

Żeglarstwo ruchem społecznym
Żeglarstwo musi funkcjonować ponad podziałami, a naszą wizytówką powinny być efekty prac, niezależnie od aktualnej sytuacji politycznej. W tym roku Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczyło z budżetu państwa na żeglarstwo 6 460 000 zł (program dofinansowania ze środków budżetu państwa zadań związanych z przygotowaniem zawodników kadry narodowej do udziału w igrzyskach olimpijskich oraz przygotowaniem i udziałem w mistrzostwach świata i Europy w sportach olimpijskich w 2017 roku) oraz 4 600 000 zł na szkolenie dzieci i młodzieży. Dbając o nasze reprezentacje narodowe i pielęgnując dobre relacje z ministerstwem sportu chcemy zabiegać nie tylko o utrzymanie finansowania na tym poziomie, ale także walczyć o jego zwiększenie w kolejnych latach.
Planuję też rozwijanie kontaktów w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a także w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (dwie ostatnie instytucje realizują programy, których beneficjentami mogą być żeglarze z niepełnosprawnością). Chcemy aktywnie wspierać powrót regat żeglarskich do programu igrzysk paraolimpijskich. Będziemy też rozwijać współpracę z samorządami, tworząc oferty odpowiadające oczekiwaniom środowiska.

mem261Sport naszą wizytówką
Sprawnie realizujemy programy sportowe, czego efektem jest nasza pozycja w rankingu sportów w Polsce oraz związane z tym finansowanie. Nadszedł czas, aby te doświadczenia spożytkować dla całego polskiego żeglarstwa, jednocześnie czerpiąc z dobrych wzorców żeglarstwa morskiego, śródlądowego i edukacji.
W sporcie interesują nas medale zdobywane w najważniejszych imprezach międzynarodowych. Przede wszystkim wśród seniorów, ale także w konkurencjach młodzieżowych i juniorskich. W niższych kategoriach wiekowych stawiamy na zachęcanie do uprawiania żeglarstwa i wychowujemy w duchu rywalizacji. Najmłodsi żeglarze nie muszą osiągać spektakularnych sukcesów, ale powinni doskonalić swe umiejętności i przygotowywać się do wygrywania. Głód sukcesu jest ważnym elementem w kształtowaniu sportowców, którzy będą aspirować do kadr narodowych. Musimy stawiać na konkurencje, w których jesteśmy mocni. Zdobyte doświadczenia zaszczepiać tam, gdzie ostatnio brakuje nam wyników. Współpracując ze środowiskiem, będziemy kontynuować rozwój nowoczesnych i widowiskowych konkurencji (skiffy, katamarany, kiteboarding). Dzięki dopracowanym wytycznym zawodnicy będą wiedzieć, jak się nauczyć wygrywać, na czym się skoncentrować podczas treningu, jak uzyskać optymalną gotowość startową i właściwie analizować swe występy. Pomoże w tym zespół z doświadczeniem olimpijskim, wspomagany przez specjalistów z zagranicy, z którymi omawiam warunki współpracy.

Poszukiwanie talentów

Jak znaleźć utalentowanych zawodników? Jak rozwijać ich predyspozycje? Z tymi problemami borykają się prawie wszystkie związki sportowe. Uważam, że powinniśmy zainspirować ludzi spoza związku i włączać ich do działania we wspólnej sprawie. Myślę o stworzeniu fundacji rozwoju młodych talentów. Zdaję sobie sprawę, że dziś nie wszystkie zewnętrzne podmioty tworzone przez PZŻ zbierają pozytywne recenzje. Niektóre inicjatywy są kosztowne i budzą spore kontrowersje. Ale tego typu organizacja nie wymaga wielkiego nakładu finansowego. Jej działalność można rozwijać, korzystając ze wsparcia Europejskiej Federacji Żeglarskiej, państwa, samorządów i biznesu. Główny cel fundacji: wychowanie poprzez sport i opieka nad grupą utalentowanych obiecujących zawodników. Ścieżki ich karier muszą przebiegać we właściwym kierunku. Nasze wsparcie powinni też odczuwać rodzice. Fundacja będzie dofinansowywać wyjazdy na zgrupowania szkoleniowe, będzie pomagać w zakupie sprzętu i odzieży technicznej, ufunduje stypendia oraz nagrody dla klubów wychowujących utalentowanych zawodników. Wszystko po to, by w przyszłości podopieczni fundacji zdobywali medalowe miejsca na imprezach najwyższej rangi. Mam za sobą grupę ludzi, których pasja, kompetencje, doświadczenia i pomysły pozwolą zrealizować powyższe plany. Grupę ludzi znanych w środowisku, ukształtowanych i otwartych na sugestie. Naszym celem jest podniesienie żeglarstwa na wyższy poziom. Razem zrealizujemy wspólne marzenia.

Tomasz Chamera

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości