Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Nowy port macierzysty. Żaglowiec „Kapitan Borchardt” z napisem „Szczecin” na rufie

  • Biuro Prasowe finału regat The Tall Ships Races Szczecin 2017
  • niedziela, 6 sierpnia 2017

Na rufie żaglowca „Kapitan Borchardt” pojawił się napis „Szczecin”. Podniesiono też miejską banderę. Symboliczne odsłonięcie napisu przypieczętowało wcześniejsze decyzje i rozpoczęło nową historię tego pięknego żaglowca. W przyszłym roku będzie obchodził setne urodziny, ale jak przypomina armator, ta jednostka to żwawy staruszek i pokazał to podczas tegorocznych regat, wygrywając dwa etapy. Wyjątkowo wzruszającym momentem uroczystości zmiany portu macierzystego było podniesienie bandery i wysłuchanie niezwykłej piosenki „Kapitan Borchardt”, której tekst napisała Monika Szwaja. Utwór wykonywał chór ZUT.

– To nie była decyzja prezydenta miasta, ani radnych, żeby „Kapitan Borchardt” był szczeciński. To była decyzja armatora, żeglarzy i środowiska żeglarskiego. Za to wam wszystkim bardzo dziękujemy – mówił podczas uroczystości zastępca prezydenta miasta Krzysztof Soska. Szczecin jest obecnie portem macierzystym dwóch żaglowców: „Fryderyka Chopina” i „Kapitana Borchardta”.

Goście zebrani na pokładzie – żeglarze i przyjaciele jednostki – byli świadkami także innych ważnych wydarzeń. Prezes Poczty Polskiej zaprezentował okazjonalny znaczek, wydany specjalnie z okazji finału regat The Tall Ships Races. Jego emisja jest uhonorowaniem nie tylko widniejącej na znaczku wyjątkowej jednostki jaką jest „Kapitan Borchardt”, ale także żeglarskiej imprezy w Szczecinie.

Znaczek został oficjalnie zaprezentowany przez kapitana jednostki i zastępcę prezydenta miasta Krzysztofa Soskę. Wzbudził zachwyt zebranych gości i z pewnością przypadnie do gustu nie tylko kolekcjonerom. Wartość znaczka: 6 zł. Został wydany w nakładzie 180 tysięcy. Zabutelkowany znaczek został przekazany kapitanowi i będzie zwodowany podczas pierwszego rejsu z powiewającą banderą Szczecina. W butelce ma płynąć w świat i promować niezwykłą jednostkę i jej port macierzysty.

Wodowanie książki. Spisane wszystkie dźwięki z reportaży Katarzyny Wolnik-Sayny zostały wydane w postaci książki. Jest w niej samo sedno, sól morska tego co usłyszała, co czuła, widziała i czego doświadczyła, realizując te reportaże. Tytuł książki jest przewrotny: „Przez morze bez kapci” dlatego, że morze jest twarde, trudne. Tam nie siedzi się w kapciach, na kanapie, z pilotem do telewizora. To książka dla ludzi lądu, żeby to morze poznali – mówiła autorka Katarzyna Wolnik- Sayna. To opowieść o niepokornych samotnikach, odważnych żeglarzach i miłośnikach wielkiego żywiołu. Jest niezwykła dla wilków morskich, ale ma być zachętą także dla osób, które swoich sił na morzu jeszcze nie spróbowały.

Biuro Prasowe finału regat The Tall Ships Races Szczecin 2017

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości