Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Pytanie o certyfikaty ISSA

O możliwość korzystania w Polsce z certyfikatów ISSA pytamy Tomasza Lipskiego z zarządu Federacji Szkół Żeglarskich ISSA.

  • Magazyn Wiatr
  • poniedziałek, 13 lipca 2015

Issa certyfikatW wielu krajach możemy czarterować morskie jachty, legitymując się certyfikatem International Sailing Schools Association (ISSA). Miedzy innymi w Grecji, Wielkiej Brytanii, w krajach skandynawskich, a nawet na Karaibach, Seszelach i w Tajlandii. Niestety nie w Polsce. Firmy czarterowe działające na naszym wybrzeżu, posiadające flotę pod polską banderą, muszą honorować zapisy w kartach bezpieczeństwa jachtów i wymagają okazania patentu Polskiego Związku Żeglarskiego. Na przykład w agencji Skaut ze Szczecina można wynająć jacht o długości 12 metrów typu Jeanneau 39i, legitymując się patentem jachtowego sternika morskiego. Posiadacz certyfikatu ISSA offshore skipper odejdzie z kwitkiem. Co innego, jeśli jacht czarterowy stacjonujący w Polsce pływa pod banderą skandynawską czy kraju należącego do wspólnoty brytyjskiej albo na przykład pod banderą jakiegoś wyspiarskiego państwa z Karaibów. W Gdyni stacjonują dwie jednostki marek Bavaria i Dufour należące do floty agencji Atsea – oba jachty zarejestrowano pod banderą Saint Vincent i Grenadyny, jednego z najmniejszych państw. Wszystkie formalności prowadzące do ich rejestracji załatwiono w tydzień, korespondując z właściwym urzędem za pośrednictwem poczty elektronicznej…

O możliwość korzystania w Polsce z certyfikatów ISSA pytamy Tomasza Lipskiego z zarządu Federacji Szkół Żeglarskich ISSA.

Krzysztof Olejnik: Czy doczekamy się kiedyś takich zmian w przepisach, które sprawią, że uprawnienia PZŻ i uprawnienia ISSA będą w Polsce traktowane jednakowo?
Tomasz Lipski: Staramy się o to od dawna. Dwa lata temu bardzo liczyliśmy, że zmiany nastąpią przy okazji wprowadzania nowych przepisów. Choć przyjęta w 2010 roku ustawa zdawała się stwarzać równe szanse wszystkim podmiotom, to rozporządzenia z 2013 roku sprowadziły nas na ziemię. Od ich opublikowania próbujemy uzyskać w Ministerstwie Sportu i Turystyki oraz w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju interpretację nowych przepisów w zakresie dotyczącym naszych organizacji (ISSA oraz działającej w Polsce Federacji Szkół Żeglarskich ISSA). W listopadzie ubiegłego roku resort infrastruktury wystosował pismo, w którym czytamy między innymi: „Z punktu widzenia MIiR nie jest istotne to, czy dany certyfikat jest obowiązkowy, czy jedynie zalecany, ale czy jest on uznawany za potwierdzenie kwalifikacji żeglarskich przez upoważniony organ administracji państwowej”. W tym samym dokumencie czytamy także: „MIiR nie ma informacji, by Federacja Szkół Żeglarskich ISSA posiadała uznanie jakiejś administracji państwowej”.

Interpretacja odnosi się do Federacji Szkół Żeglarskich ISSA i pomija kwestię samej ISSA, czyli International Sailing Schools Association (Międzynarodowego Stowarzyszenia Szkół Żeglarskich). Patenty ISSA wydawane są na podstawie prawa brytyjskiego. Poza tym utrzymujemy kontakt z władzami morskimi innych krajów. Polscy urzędnicy działający w terenie, służby takie jak policja i straż graniczna zarówno na akwenach śródlądowych, jak i morskich nie stwarzają problemów posiadaczom patentów ISSA. Gdyby były takie sytuacje, bez wątpienia byśmy zostali o tym powiadomieni. Uważam, że urzędnikom stanowiącym przepisy brakuje kompetencji i odwagi do wprowadzenia odpowiednich zmian i oficjalnego zrównania w prawach żeglarzy posiadających zarówno patenty ISSA, jak i PZŻ.

Czyli sytuacja jest taka, że można zapytać, po co właściwie wydaje się w Polsce certyfikaty ISSA? Skoro kursant ma do wyboru dokument, który jest uznawany na całym świecie, oraz dokument, który jest uznawany w wybranych krajach, wiadomo, że wybierze ten pierwszy…
Jeżeli chodzi o uznawanie wspomnianych certyfikatów na świecie, to polemizowałbym ze stwierdzeniem, że powszechniejszą akceptację mają patenty PZŻ. Znam co najmniej kilka przypadków, w których żeglarze mieli problem z uznaniem patentów polskiego związku.
Nasz system opiera się na międzynarodowym porozumieniu krajowych federacji. Stowarzyszenie ISSA powstało w Londynie w 1969 roku. Zrzesza szkoły i organizacje żeglarskie z prawie wszystkich kontynentów (Afryka, obie Ameryki, Australia, Azja i Europa). Nasze certyfikaty wydawane są od lat 70. ubiegłego wieku. Od kilku lat proces ten ma charakter scentralizowany, obowiązują inspekcje i systemy sprawdzania jakości szkoleń. Natomiast Federacja Szkół Żeglarskich ISSA (w skrócie często nazywana ISSA Poland) działa od 2007 roku i zrzesza około 60 polskich szkół żeglarskich i motorowodnych. Większość prowadzi szkolenia zarówno w systemie ISSA, jak i w systemie PZŻ, ale coraz więcej jest takich, które szkolą wyłącznie według standardów ISSA.

Dokumenty ISSA są certyfikatami rozpoznawalnymi w wielu krajach – od stycznia ubiegłego roku wszystkie patenty ISSA mają jeden wzór i są drukowane w wersji angielskiej lub chińskiej. Poza tym federacja przykłada dużą wagę do jakości szkoleń. Łączymy w nich wiedzę i umiejętności polskich instruktorów z doświadczeniami instruktorów z innych krajów. Wprowadziliśmy zasadę umieszczania nazwiska instruktora i nazwy szkoły na certyfikacie. Zdecydowanie uważam, że patenty ISSA nie są ani lepsze, ani gorsze od oficjalnie uznawanych w Polsce patentów PZŻ i dlatego powinny swym posiadaczom gwarantować takie same uprawnienia. Certyfikaty ISSA są uznawane przez administracje w wielu krajach Europy i świata. Nie tylko dlatego, że w tych krajach nie wprowadzono barier administracyjnych wobec żeglarzy rekreacyjnych, ale także dlatego, że nasze certyfikaty są honorowane przez wiele firm czarterowych i ubezpieczeniowych.

Rozmawiał Krzysztof Olejnik

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości