Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Rejs Szymona Kuczyńskiego Maxus Solo Around. Meldunek z Reunion

Szymon Kuczyński rankiem 17 listopada wpłynął do mariny w Saint Pierre na wyspie Reunion.

  • www.zewoceanu.pl
  • środa, 18 listopada 2015

Szymon Kuczyński rankiem 17 listopada wpłynął do mariny w Saint Pierre na wyspie Reunion (terytorium zamorskie Francji). „Atlantic Puffin” przez cztery tygodnie pokonał trasę od Wyspy Bożego Narodzenia prawie nie nawiązując kontaktu z lądem. Powodem ciszy w eterze jest awaria telefonu satelitarnego, która ujawniła się po opuszczeniu Australii. Z tego powodu miesiąc temu Szymon wpłynął na Wyspę Bożego Narodzenia. Mimo szybkiej interwencji zespołu brzegowego i wysłania telefonu zastępczego, niestety nie dotarł on na czas. Szymon podjął decyzję, że ze względu na rozpoczynający się sezon huraganów na Oceanie Indyjskim musi ruszać w dalszą drogę.

Jedyna informacja o położeniu Maxusa 22 dotarła do Polski kilka dni temu, kiedy jacht znalazł się w pobliżu wyspy Rodriqez i udało się wysłać wiadomość SMS. Szymon podsumował przepłynięty dystans: średnie dobowe odcinki wyniosły 117 mil. – Udało mi się utrzymać przyzwoitą prędkość – powiedział dziś w rozmowie Szymon. – Najgorszy były ostatnie dni, bo trafiłem w obszar słabych i zmiennych wiatrów. Gdyby nie to, przypłynąłbym o dobę wcześniej. Na „Puffinie” widać już ślady zmęczenia. Pojawiają się drobne awarie. W sumie się nie dziwię, bo na logu jest już tyle mil, ile standardowy jacht pływający sezonowo po Bałtyku robi w kilka lat. W tym etapie zacząłem mieć problemy z akumulatorem – bardzo słabo się ładuje. Mam nadzieję, że porządne ładowanie z sieci lądowej mu pomoże. Jakby co, mam jeszcze drugi awaryjny akumulator – najwyżej podmienię i ograniczę oglądanie filmów na oceanie.

Szymon ostatnią noc zdecydował się spędzić na morzu. Do brzegu Reunionu dotarł wieczorem, przez co do portu musiałby wpływać nocą. Ponieważ większość boi toru podejściowego jest nieoświetlonych, a mapy i locje mówiły o skalistych wypłyceniach, „Atlantic Puffin” zrobił zwrot i skierował się w morze, by przeczekać do świtu. Za dnia okazało się, że była to bardzo dobra decyzja. – Na wejściu było sporo skał nieoznaczonych. Po prostu było je widać z wody, więc zrobiłem slalom i wpłynąłem do mariny – powiedział Szymon.

„Atlantic Puffin” zatrzymał się na wyspie tylko na kilka dni, aby skontrolować akumulator i sprawdzić prognozy pogody. Przy okazji przekaże swoje zapiski z drogi z minionego etapu, które już niedługo ukażą się na stronie rejsu www.zewoceanu.pl

Rejs Maxus Solo Around odbywa się dzięki wsparciu partnera głównego – stoczni Northman oraz polskich i zagranicznych firm: Eljacht.pl, Żaglowni T&J Sails, Sunwear, SunSol, System-MAST, Seatec, Barton Marine, Aura Szczecin, Kevisport, BTA Kompa, Henri Lloyd Polska, Profi, Dzik Podłogi, Maristo.pl. Patronami medialnymi rejsu są: Magazyn „Wiatr”, „Jachting”, SailPortal.pl, Sailbook.pl, Portral Travelbit, Pomorski Związek Żeglarski.
www.zewoceanu.pl

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości