Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Tes 246 Versus i Tes 28 Magnam

Lektura nie tylko na kwarantannę. Te jachty mieliśmy oglądać na targach – wystawę odwołano, więc chociaż poczytajmy.

  • Magazyn „Wiatr”, fot. Jakub Gil / divine-foto.pl, Tes Yacht
  • czwartek, 12 marca 2020

Nie trzeba kupować dużych i drogich jachtów, by przyciągnąć wzrok innych żeglarzy w śródlądowych i zatokowych portach. Wystarczy znaleźć elegancką i nowoczesną jednostkę z charakterem i ciekawą linią. Takie są właśnie dwie konstrukcje marki Tes – jachty typu Tes 246 Versus (cena: od 35 tys. euro brutto) i Tes 28 Magnam (od 51 tys. euro brutto). Firma Tes Yacht obchodzi w tym roku swe 35-lecie. Markę stworzył znany projektant Tomasz Siwik. Przez lata ją rozwijał, proponując żeglarzom funkcjonalne i wszechstronne łodzie o doskonałych parametrach nautycznych. Tesy znane są w całej Polsce. Należą do flot czarterowych oraz prywatnych armatorów. Przez wiele sezonów królowały na Mazurach. Siedem lat temu publikowaliśmy na łamach „Wiatru” obszerny artykuł od pięknym jachcie „Magia” (Tes Dreamer 32) należącym do znanej aktorki Doroty Kamińskiej (wydanie z czerwca 2014 roku). Tesy pływają też w wielu krajach Europy, a także w dalszych zakątkach świata, na przykład w Australii i Kanadzie. Ostatnio versusy trafiały do Niemiec. Wersje balastowe tych konstrukcji cieszą się sporą popularnością we Francji, przede wszystkim u wybrzeży La Rochelle. Jeden z polskich armatorów zaciągnął swojego mieczowego tesa do Chorwacji – to dowód, jak uniwersalne są to jednostki.

Wiosną ubiegłego roku markę przejęli nowi właściciele – przedsiębiorcy i pasjonaci żeglarstwa. Nadali firmie dynamikę, pielęgnując i rozwijając wszystkie najlepsze pomysły i konstrukcje Tomasza Siwika. Projektant pełni obecnie funkcję doradcy, będzie też współtworzył nowe modele. Tesy adresowane są raczej do prywatnych armatorów – świadczy o tym nie tylko jakość wykonania kadłubów, ale także bogate wyposażenie oferowane w standardowych konfiguracjach.

Versus to łódź, obok którego trudno przejść obojętnie. W wyjątkowy sposób łączy tradycję i nowatorskie rozwiązania. Przyciąga wzrok charakterystyczną dziobnicą z odwróconym nawisem i solidnym trapem. Podnoszonymi ławkami na rufie. Kokpitowymi siedziskami, którym nadano ciekawe kształty. Asymetrycznie usytuowaną zejściówką. Skośną suwklapą otwieraną po łuku (bardzo ciekawy pomysł). A także starannym wykończeniem. W kokpicie wszystkie stopery znajdują się po jednej stronie, co ułatwia wybieranie fałów. Sportowy charakter tej konstrukcji zachęca do aktywnej żeglugi nawet przy silniejszych wiatrach.

Jacht jest ciekawą propozycją dla czteroosobowej rodziny lub dla załogi preferującej rejsy we dwoje. Choć kadłub ma zaledwie 7,49 metra, wnętrze jest przestronne i bardzo wygodne. Siedząc pod pokładem i rozmawiając z armatorem, mieliśmy wrażenie, że gościmy na jachcie o sporo większych gabarytach. W dziobie jest otwarta podwójna koja. W mesie dwie długie proste kanapy. Kambuz ma dwupalnikową kuchenkę, zlew i lodówkę. A przejście obok ażurowych schodów zejściówki prowadzi do obszernej koi rufowej. Sporo miejsca wygospodarowano na łazienkę – nie ustępuje ona rozmiarami podobnym pomieszczeniom, które spotykamy na większych jednostkach. Łódź dostępna w dwóch wersjach: 6-osobowej z mniejszym kambuzem i standardową kabiną sanitarną oraz 4-osobowej z większym kambuzem i o wiele większą łazienką posiadającą wydzielony prysznic.

Versus może mieć uchylną płetwę mieczową, falszkil z uchylnym mieczem lub tradycyjny kil (wersja balastowa). Rufowa studzienka pomieści silnik przyczepny (można go też zamontować na pantografie). Szerokość kadłuba (2,54 metra) pozwala bez przeszkód i formalności transportować łódź w Polsce oraz za granicą (za samochodem o DMC 3500).

Tes 28 Magnam to z kolei większa komfortowa konstrukcja – idealna dla rodzin lub grupy przyjaciół, do żeglugi po wodach śródlądowych, zatokowych i przybrzeżnych. Kadłub ma prawie dziewięć metrów długości oraz nowoczesną i dynamiczną linię. Możemy go wyposażyć w silnik przyczepny lub standardowo – w stacjonarny. W koło sterowe lub klasyczny rumpel (opcja). Łódź można zamówić w wersji śródlądowej (mieczówka) lub morskiej (konstrukcja balastowa). W bezpiecznym kokpicie uwagę zwracają wysokie oparcia oraz nieczęsto spotykana w takich jednostkach otwierana rufowa klapa. Wnętrza egzemplarzy armatorskich przygotowano dla czterech osób, a modeli czarterowych – dla ośmiu. W mesie mamy kambuz, dużą kabinę sanitarną z toaletą i prysznicem oraz dwie koje burtowe. Dziobową i rufową kabinę oddzielono grodziami i drzwiami.

Jaka przyszłość rysuje się przed jachtami marki Tes? Obecnie prezentowane konstrukcje jeszcze długo będą cieszyć swych armatorów. Mają bowiem ciekawy ponadczasowy design i po prostu świetnie żeglują. Ale właściciele firmy, która dziś ma swą siedzibę w Gdyni, coraz częściej zerkają na morze. Być może wkrótce nowe większe tesy będą pływać nie tylko po Bałtyku, ale także po oceanach.

Więcej na stronie www.tes-yacht.pl

 

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości