Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Trwają regaty Rolex Fastnet Race. Wśród uczestników Szymon Kuczyński z Jacht Klubu Kamień Pomorski

  • JKKP / materiały prasowe YCS / fot. Marcin Zaborowski
  • poniedziałek, 7 sierpnia 2017

TRACKING: 

http://www.rolexfastnetrace.com/2017-fleet-tracking-race-player

Na starcie stanęło kilka polskich załóg. Jest załoga Yacht Club Sopot na oceanicznym jachcie klasy VO 70 „Monster Project”, za którego sterem stanął Mateusz Kusznierewicz. Jest też ekipa „Selma Racing” (niestety z powodu awarii nie na własnym jachcie).

Rolex Fastnet Race to najstarszy i najtrudniejszy wyścig morski w Europie. W tym roku w tych prestiżowych regatach sternikiem jachtu „Errislanna” jest Szymon Kuczyński z Jacht Klubu Kamień Pomorski, oficjalny ambasador Mariny Kamień Pomorski. Dowodzona przez Szymona załoga staruje w barwach SailPro School of Yachting. Drugim skipperem jest Mateusz Kubik, a pozostałe siedem osób załogi stanowią amatorzy.

The Fastnet Race należy do tak zwanego „żeglarskiego wielkiego szlema” i obok regat Sydney – Hobart zaliczany jest do najtrudniejszych i najważniejszych wyścigów morskich. Jego trasa wiedzie przez cieśninę Solent wzdłuż południowego wybrzeża Anglii, Kanał Angielski, Morze Celtyckie, aż do słynnej irlandzkiej skały Fastnet. Trasa liczy 608 mil morskich, a meta usytuowana jest w Plymouth.

Wody okalające Wielką Brytanię i Irlandię są jednym z najtrudniejszych akwenów na świecie ze względu na częste silne wiatry oraz prądy pływowe. Połączenie tych dwóch czynników tworzy bardzo trudną do żeglugi falę. Sam Fastnet ma już w swojej historii tragiczne wydarzenia. W 1979 roku w wyniku ogromnego sztormu zginęło 18 osób, kilka jachtów zatonęło, a kolejnych kilkanaście przewróciło się. W wyniku tych wydarzeń organizatorzy z Royal Ocean Racing Club (RORC) wprowadzili liczne przepisy bezpieczeństwa, które każda załoga musi spełnić przed przystąpieniem do wyścigu.

Aby sprostać wymogom bezpieczeństwa załoga musi wystartować w dwóch wyścigach kwalifikacyjnych PORC rozgrywanych na akwenie regat oraz przejść liczne szkolenia. Wymogi są bardzo rygorystyczne. 50 proc. załogi musi wspólnie, na danym jachcie, przepłynąć minimum 300 mil w regatach organizowanych przez RORC. Do tego 30 proc. załogi musi posiadać certyfikaty Basic Sea Survival oraz ISAF Offshore Safety. Na pokładzie muszą się znajdować lekarze lub ratownicy medyczni. Załoga Szymona wywalczyła kwalifikację już w swoim drugim starcie.

W tym roku na starcie stanęło 397 jachtów, miedzy innymi kilka „70”, 100-stopowych i większych jachtów typu cruiser-racer. Ale walka o miejsca na podium rozegra się najprawdopodobniej pomiędzy: 100-stopowym supermaxi CQS, Ramblerem 88, flotyllą przygotowujących się do regat Volvo Ocean Race i niektórymi spośród siedmiu jachtów klasy IMOCA 60, a szczególnie tymi wyposażonymi w hydroskrzydła. Wśród skipperów znane nazwiska: Ludde Ingvall, Alex Thomson, Tanguy de Lamotte, Jean-Pierre Dick, Dee Cafari, Charles Caudrelier i Bouwe Bekking. Jacht „Errislanna” to Sigma 38. W tegorocznych regatach takich jachtów jest kilka w grupie IRC4. Jak pisze Szymon, są to najmniejsze i najwolniejsze jachty biorące udział w regatach.

Tekst: JKKP
W tekście wykorzystano materiały prasowe YCS
Zdjęcia: Marcin Zaborowski

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości