Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Figlerowicz, Kurowicki, Blaszka: Vademecum bezpiecznych regat

Krótki poradnik dla trenerów, sędziów, zawodników i organizatorów regat

  • Opracowała Kamila Ostrowska
  • czwartek, 21 maja 2015

Jak zorganizować bezpieczne regaty na śródlądowym akwenie i jak się zachować w sytuacjach awaryjnych? Krótki poradnik dla trenerów, sędziów, zawodników i organizatorów regat.

Fot. Marek Wilczek / Energa Sailing (2), Krzysztof Olejnik (2)

Oto wydarzenie, do którego doszło podczas regat rozgrywanych na poznańskim Jeziorze Kierskim. W wyścigach rywalizuje kilka klas. Na całym jeziorze biało od żagli. Warunki są niemal plażowe, ale od czasu do czasu pojawia się nieco silniejszy szkwał. W trakcie wyścigu załoga klasy Słonka spostrzega wywróconego do góry dnem optimista, który samotnie dryfuje po trasie regat. Nie wiadomo, do kogo należy łódź, kto jest opiekunem sternika, nie wiadomo nawet, czy młody żeglarz brał udział w regatach, czy tylko trenował z jedną z grup szkoleniowych.

Sternik słonki nie zastanawia się długo. Luzuje żagle, staje w pobliżu przewróconej łódki, jego załogantka szybko wkłada kamizelkę asekuracyjną i wskakuje do wody, sprawdzić, czy pod optimistem nie ma uwięzionego dziecka. Dopiero po chwili okazuje się, że jest bezpieczne pod opieką trenera. – Nie mógłbym spokojnie kontynuować wyścigu, gdybym nie sprawdził, czy wszystko w porządku – powiedział nam po regatach Darek Sibilski, sternik słonki, wiceprezes Wielkopolskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego.

To wydarzenie skłoniło nas, by zapytać fachowców, jak w takich sytuacjach powinni się zachować zawodnicy, trenerzy i przedstawiciele służb ratowniczych. Poprosiliśmy o wypowiedź Ryszarda Blaszkę, byłego olimpijczyka, znanego sędziego i członka Kolegium Sędziów PZŻ, Tomasza Figlerowicza, trenera klasy Optimist i prezydenta Polskiego Stowarzyszenia Klasy Optimist oraz Zbigniewa Kurowickiego, prezesa Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dzięki ich opiniom mogliśmy zredagować krótkie vademecum bezpiecznych regat. Choć z pewnością nie wyczerpuje ono tematu, wierzymy, że przyda się wszystkim.

Tomasz Figlerowicz, prezydent Polskiego Stowarzyszenia Klasy Optimist

T.Figlerowicz Fot Marek Wilczek 07D_6327 (Medium)Kiedy mówimy, myślimy lub działamy w sferze bezpieczeństwa, wszystkie pozostałe aspekty sportowej rywalizacji schodzą na drugi plan. Zawodnicy uczestniczący w regatach są pod opieką trenerów, ale nad ich bezpieczeństwem czuwają także specjalistyczne służby. Wszystkie działania koordynuje sędzia główny. Jacht wywrócony do góry dnem, dryfujący na akwenie zawodów lub w jego pobliżu to zawsze sygnał ostrzegawczy dla wszystkich łodzi motorowych w okolicy. Trenerzy mają bezwzględny obowiązek udzielić pomocy swojemu zawodnikowi oraz każdemu innemu, który takiej pomocy potrzebuje. Najpierw dbamy o bezpieczeństwo sternika, a dopiero później myślimy o sprzęcie. Aby łódka dryfująca samotnie nie budziła niepokoju innych uczestników regat i służb zabezpieczających, trenerzy opiekujący się klasą Optimist korzystają z prostego oznaczenia. Jeśli zabierają zawodnika na ponton i odprowadzają go do portu, wcześniej wyciągają ster z pawęży i wkładają płetwę steru do skrzyni mieczowej odwróconego kadłuba. To sygnał dla wszystkich, że zawodnik został podjęty z wody i jest bezpieczny.

Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego

Nie mamy ustawy nakazującej zatrudnianie ratowników podczas regat. Ale jeśli dojdzie do wypadku, organizator i sędzia niezabezpieczonej imprezy z pewnością poniosą konsekwencje. Na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich podczas większości imprez pomocą służą ratownicy MOPR. Kiedyś robili to także strażacy – obecnie muszą najpierw uzyskać zezwolenie na uprawianie ratownictwa wodnego od ministra spraw wewnętrznych. Podobnie jest z firmami prywatnymi. Każda po spełnieniu wymogów może ubiegać się o pozwolenie na wykonywanie zadań ratownictwa wodnego.

Kurowicki (Medium)

Podczas dobrze zorganizowanych regat jest współpraca oraz ciągły kontakt między sędzią głównym, ekipą zabezpieczającą zawody oraz obsługą techniczną. Funkcję ratowników mogą pełnić trenerzy (o ile mają odpowiednie kwalifikacje). Obsługę techniczną (holowanie łódek, przestawianie boi) mogą wziąć na siebie ratownicy.

Jeśli organizator chce skorzystać z usług ratowników wodnych (WOPR, MOPR lub prywatnej firmy), wynajmuje ich odpłatnie. To element, na którym nie można oszczędzać. Zawodnicy opłacają wpisowe, na przykład na zakup pucharów czy zamówienie kateringu, a sponsorzy fundują nagrody. Ale nie można zapomnieć, że w budżecie regat muszą się znaleźć także służby ratownicze i techniczne.

Jeśli wywróci się łódka, ratownik ma obowiązek zareagować natychmiast. Niezwłocznie zgłasza sędziemu, co się wydarzyło na trasie. Sędzia zostaje w ten sposób powiadomiony, że dana jednostka nie uczestniczy już w rywalizacji i przyjęła pomoc specjalistycznych służb. Ciągła łączność między ratownikami a sędziami jest jednym z najważniejszych elementów decydujących o bezpieczeństwie. Wystarczy choćby zwykła krótkofalówka działająca w zasięgu dwóch kilometrów, a w ostateczności nawet telefony komórkowe. W niektórych sytuacjach (na nielicznych akwenach) dodatkiem może być pomoc konferansjera, który na bieżąco relacjonuje przebieg wyścigu. On też może przekazywać informacje o wywróconych łódkach oraz o tych, które z innych powodów przerwały żeglugę.

Najważniejszą osobą jest sędzia główny. To on koordynuje wszystko, co się dzieje na trasie. Na przykład ratownik, który musi się oddalić z posterunku, zgłasza to sędziemu. Ten podejmuje decyzję, czy w tym momencie jest to możliwe. Sędzia może też zdecydować o przerwaniu regat, na przykład gdy drastycznie psuje się pogoda lub wieje zbyt mocno. Ale samo wywrócenie się łódek nie jest powodem do przerwania zawodów.

Odholowywaniem przewróconych jednostek zajmuje się ekipa techniczna. Wywrócony jacht to regatowa codzienność – podczas jednej z imprez obsługiwanych przez MOPR przewróciło się 18 łódek. Podjęliśmy z wody załogi, a jachty zbierano dopiero po biegach.

Ryszard Blaszka, członek Kolegium Sędziów PZŻ, były żeglarz z klasy Finn, olimpijczyk z igrzysk w Montrealu (1976) i Monachium (1972).

Organizacja

20140615_160900 (Medium)Organizator regat jest zobowiązany do przestrzegania ustalonych procedur, a także ustaw dotyczących żeglugi. Zgodnie z nimi pierwszą ważną rzeczą jest wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za przebieg imprezy, czyli sędziego głównego. Kolejne elementy to obstawa regat w postaci odpowiedniego zabezpieczenia ratowniczego oraz środki łączności.

Sposób przeprowadzania regat określamy w instrukcji żeglugi. Zawiera ona informacje dotyczące trasy, oznakowania, punktacji, bezpieczeństwa… Na wodzie powinna być odpowiednia liczba łodzi zabezpieczających. Na śródlądziu jedna motorówka przypada na każde 25 jachtów. Na morzu – na każde 20 jednostek. Oczywiście warto zapewnić większą liczbę łodzi ratowniczych.

Przebieg regat i bezpieczeństwo

Podczas imprezy osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo jest sędzia główny. To on decyduje o ewentualnym przerwaniu zawodów. Dlatego musi wiedzieć, co się dzieje na całej trasie wyścigu przez cały czas trwania rywalizacji. Wszystkie ważne informacje są niezwłocznie mu przekazywane. Bezpieczny przebieg regat zależy od kontaktu między zawodnikami, trenerami, ratownikami i łodzią sędziowską.

Na trasie poza zawodnikami mogą przebywać tylko wyznaczone łodzie (jednostki sędziowskie, ekipy ratownicze i mierniczy). Trenerzy mają obowiązek pozostawać poza trasą. Dopiero w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa uczestnika są zobowiązani wziąć udział w akcji ratunkowej.

Zawodnicy muszą przestrzegać Przepisów Regatowych Żeglarstwa 2013 – 2016 określonych przez International Sailing Federation (są aktualizowane co cztery lata). Zgodnie z nimi „jacht lub zawodnik musi udzielić wszelkiej możliwej pomocy każdej osobie lub statkowi będącemu w niebezpieczeństwie”. Jeśli w wyniku tej akcji straci pozycję w wyścigu, może ubiegać się o zadośćuczynienie.

Wywrotki i sytuacje awaryjne

Wywrotki lekkich jednostek mogą się zdarzyć w każdym wyścigu. Jeśli przewraca się bardzo dużo łódek, sędzia podejmuje decyzję o przerwaniu regat. Wszystkie motorówki włączają się wtedy do akcji ratunkowej. Taka sytuacja należy jednak do ekstremalnych – w mojej karierze sędziowskiej nie byłem zmuszony przerwać wyścigu z powodu załamującej się pogody. W dobie internetu możemy kontrolować sytuację pogodową i jeżeli prognozy są bardzo złe, po prostu nie schodzimy na wodę. Oczywiście wszystkiego nie można przewidzieć w stu procentach.

Gdy łódka się przewraca, ekipa ratownicza podpływa do niej jak najszybciej. Jeśli bliżej zdarzenia znajduje się trener, również powinien podpłynąć. Uczestnik może oczywiście odmówić przyjęcia pomocy i próbować samodzielnie postawić łódkę (przyjęcie pomocy z zewnątrz zmusza zawodnika do wycofania się z wyścigu). Jeśli zawodnik próbuje postawić łódkę, motorówka ratownicza lub trenerska pełni funkcję łodzi asekuracyjnej. Czekamy do chwili, aż sternik będzie mógł kontynuować żeglugę. A w razie nieudanej próby postawienia jachtu podejmujemy zawodnika z wody. Jacht, który wycofuje się z wyścigu, musi jak najszybciej powiadomić o tym komisję regatową. Bardzo ważnym elementem akcji ratunkowej jest przepływ informacji. Jeśli ktoś podjął z wody zawodnika, musi jak najszybciej poinformować o tym sędziego głównego.

Najpierw człowiek, potem sprzęt

Jeśli zawodnik nie może poradzić sobie z postawieniem łódki, zostaje zabrany na łódź ratowniczą. W wypadku niewielkich jednostek, takich jak optimisty, zazwyczaj stawia się je od razu i odholowuje do brzegu. Jeśli jednak warunki pogodowe lub brak czasu na to nie pozwalają, jachty zostają oznaczone jako jednostki dryfujące.

Sędzia główny, osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo, powinien wziąć pod uwagę warunki na wodzie i wydać odpowiednie dyspozycje. Sędziując regaty klas młodzieżowych rozgrywane w trudnych warunkach, można zwołać odprawę z trenerami, na której przekażemy zalecenie, by słabsi i mniej doświadczeni sternicy nie brali udziału w rywalizacji i pozostali w porcie. Warto zwrócić uwagę, że podstawowe przepisy ISAF regulują kwestię odpowiedzialności za udział w regatach. Zgodnie z nimi, każdy uczestnik jest odpowiedzialny za decyzję o udziale w wyścigu. W wypadku zawodników małoletnich decyzję o starcie podejmuje trener.

Opracowała Kamila Ostrowska

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości