Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Volvo Gdynia Sailing Days. Dominik Buksak i Szymon Wierzbicki wicemistrzami Europy w klasie 49er

  • Maciej Frąckiewicz / informacja prasowa PZŻ
  • niedziela, 15 lipca 2018

Fot. Robert Hajduk

Dominik Buksak i Szymon Wierzbicki wywalczyli srebrne medale mistrzostw Europy w klasie 49er, które w dniach 8-13 lipca odbyły się w ramach Volvo Gdynia Sailing Days. Czwarte miejsce Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński, a ósme w klasie 49erFX – Aleksandra Melzacka i Kinga Łoboda.

Piątek był ostatnim dniem mistrzostw świata w klasach 49er, 49erFX i Nacra 17, które odbywały się w ramach 19. edycji największej żeglarskiej imprezy w Polsce – Volvo Gdynia Sauiling Days. Tego dnia najpierw odbywały się wyścigi w normalnej formule, a następnie po jednym podwójnie punktowanym wyścigu medalowym (dla dziesięciu najlepszych załóg z klasyfikacji generalnej).

Przez dwa poprzednie udało się rozegrać zaledwie jeden wyścig w klasie 49er więc tym razem, jeszcze przed wyścigiem medalowym, odbyły się aż cztery biegi w zwykłej formule. Bardzo dobrze radziły w nich sobie dwie najlepsze polskie załogi. Reprezentujący klub AZS AWFiS Gdańsk Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński dzięki równej żegludze (miejsca 7., 13., 9. i 8.) utrzymali prowadzenie i do decydującego wyścigu przystępowali z pierwszej pozycji. Wysokie umiejętności pokazali po raz kolejny także Dominik Buksak (AZS AWFiS) i Szymon Wierzbicki (AZS AWF Poznań), którzy dzięki miejscom 2., 24., 2. i 9. awansowali z pozycji piątej na trzecią w gronie 92 załóg z 33 państw.

Między naszymi duetami znajdowali się jeszcze Hiszpanie Diego Botin i Iago Marral, którzy do pierwszej lokaty tracili pięć punktów, a trzecią wyprzedzali o jeden. To była zapowiedź niezwykłych emocji w ostatnim wyścigu regat. Czwarte miejsce zajęli w nim Dominik z Szymonem i zostali wicemistrzami Europy. Dramatycznie skończył się wyścig medalowy dla Przybytka i Kołodzińskiego, którzy z powodu awarii jachtu dopłynęli na dziesiątej pozycji, a następnie zostali zdyskwalifikowani i ogólnie skończyli swój występ na czwartym miejscu. Ze złotego medalu cieszyli się Hiszpanie Botin i Marra, a na najniższym stopniu podium stanęli aktualni mistrzowie świata Dylan Fletcher-Scott i Stuart Bithell z Wielkiej Brytanii, którzy przed rokiem byli najlepsi.

– Zdecydowanie jest to nasz największy sukces w karierze, którym potwierdziliśmy, że nasze pierwsze sukcesy nie były przypadkowe. Wiedzieliśmy, że jeśli w wyścigu medalowym nie zajmiemy miejsca gorszego niż czwarte to będziemy pewni zdobycia medalu. Tak też się skończyło i dało nam to aż srebrny medal. Staraliśmy się popłynąć tak, żeby kontrolować najgroźniejszych rywali. Nasz medal to wielka zasługa trenera – wyniki, które osiągamy nie byłyby bez niego możliwe. Wyrównaliśmy jego najlepsze osiągnięcie, ale nie zamierzamy na tym poprzestać i zobaczymy co przyniesie przyszłość. Na pewno przed nami jeszcze daleka droga do tego, żeby osiągać jeszcze lepsze wyniki – podsumował swój występ Dominik Buksak.

Z kolei w klasie 49erFX odbyły się trzy wyścigi w formule normalnej, a później medal race. W trzech pierwszych startach dzięki miejscom 22., 2. oraz 6. awans z pozycji ósmej na szóstą zanotowały Aleksandra Melzacka (YKP Gdynia) i Kinga Łoboda (AZS AWFiS), czym zapewniły sobie pierwszy w historii start w wyścigu medalowym w tej klasie na imprezie międzynarodowej. Zajęły w nim dziewiąte miejsce, co dało im taką samą lokatę na koniec regat, ale ósmą wśród Europejek. Do tego młode Polski zajęły drugie miejsce w klasyfikacji młodzieżowej. Nowymi mistrzyniami Europy zostały Norweżki Helene Naess i Marie Ronningen, a medale wywalczyły także brązowe medalistki sprzed roku Niemki Victoria Jurczok i Anika Lorenz oraz Sophie Weguelin i Sophie Ainsworth z Wielkiej Brytanii. Tytułu nie obroniły Niemki Tina Lutz i Susann Beucke, które były dwunaste.

– Skupiłyśmy się na wyścigu medalowym, bo wiedziałyśmy, że możemy w nim jeszcze powalczyć o medal. Na samym starcie pokazałyśmy pazur, jednak później wyścig nie poszedł po naszej myśli, ponieważ popłynęłyśmy w stronę, która okazała się niekorzystna. Ale wyciągniemy z tego wnioski, aby w przyszłości popełniać jak najmniej błędów. Jest to nasz najlepszy wynik w karierze więc jesteśmy z niego bardzo zadowolone. Ciężko pracujemy na treningach i widzimy, że przynosi to efekty. Takie osiągnięcia motywują nas do ciężkiej pracy – powiedziała Aleksandra Melzacka.

Na fazie finałowej swój występ zakończyły także bliźniaczki Madeleine i Nadia Zielińskie (AZS UWM Olsztyn), które w piątek mijały linię mety na miejscach 23., 22. oraz 11. i zatrzymały się na osiemnastej pozycji w gronie 48 załóg z 23 krajów, a na piętnastej wśród załóg europejskich.

Natomiast w klasie Nacra 17 do złotej grupy nie udało się awansować żadnej polskiej załodze, ale warto wspomnieć, że dopiero w tym roku zaczęły one pływanie na tych jachtach. Trzydziestą dziewiątą pozycję zajęli Tymoteusz Bendyk i Anna Switajska, a trzy lokaty dalej uplasowali się Jakub Surowiec i Katarzyna Goralska (wszyscy UKS Navigo Sopot).

Prowadzenia nie oddali Włosi Rugerro Tita i Caterina Banti, a na kolejnych miejscach podium stanęli Gemma Jones i Jason Saunders z Nowej Zelandii oraz Hiszpanie Fernando Echavarri i Tara Pacheco. Tutaj ścigały się 53 mieszane załogi z 22 państw.

Przed Polakami teraz najważniejsza impreza sezonu, a mianowicie mistrzostwa świata wszystkich klas olimpijskich, które w dniach 2-12 sierpnia odbędą się w Aarhus w Danii. To będzie pierwsza możliwość wywalczenia kwalifikacji olimpijskich dla kraju.

Aleksandra Melzacka i Kinga Łoboda znajdują się wśród młodych talentów, które poza Polskim Związkiem Żeglarskim oraz Ministerstwem Sportu i Turystyki, wspiera także Volvo Car Poland. Grupa tych uzdolnionych żeglarzy tworzy razem Volvo Youth Sailing Team Poland.

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości