Czy z ogniem nie mamy szans? Pantaenius podpowiada, jak ograniczać ryzyko pożarów
Pożary jachtów w halach należą do najgroźniejszych zdarzeń – powodują wysokie straty i są bardzo trudne do opanowania. Gdy na miejscu pojawiają się ekipy strażackie, często nie ma już czego ratować – służby ograniczają się jedynie do zabezpieczenia terenu i ochrony sąsiednich zabudowań lub infrastruktury. Niestety, takie zdarzenia nie należą do rzadkości. Kilka jednostek spłonęło w hangarze w Mikołajkach w 2023 roku. Kilka łodzi motorowych uległo doszczętnemu zniszczeniu podczas pożaru kompleksu magazynowego w Iławie w 2025 roku. W ostatnich sezonach notowaliśmy też pożary hal produkcyjnych z jednostkami gotowymi lub będącymi w trakcie budowy – w podpoznańskim Zakrzewie (stocznia Viko) i w Gdańsku (stocznia Sunreef). Jak możemy ograniczyć ryzyko takich pożarów? Odpowiedzialność spoczywa na barkach armatorów, czy zarządców hal?
W tym sezonie groźne pożary zanotowano w Szwecji. Na wyspie Färingsö leżącej na zachód od Sztokholmu (wody wewnętrzne) spłonęła hala wraz z 12 łodziami motorowymi o długości od 10 do 52 stóp. W większości były to jednostki ze stoczni Galeon.
Cały artykuł na łamach magazynu „Wiatr”:
WEB KIOSK: publuu.com/flip-book/287/2562004/page/26
PDF: magazynwiatr.pl/pdf/MagazynWiatr_08_2026.pdf



