Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Historia regat Volvo Ocean Race

  • Darek Krzeszowiec, 
  • niedziela, 2 października 2011

Zaczęło się w 1973 r. od wyścigu z udziałem dwóch polskich jachtów. Później regaty przechodziły ewolucję. Zmieniały się konstrukcje i reguły walki. Porzucono system przelicznikowy na rzecz jachtów klasowych. Przedstawiamy historię regat Volvo Ocean Race w pigułce.

1973 – 1974. „Sayula II” (Ramon Carlin) – 133 dni, 13 godzin

Debiut regat. Meksykańska łódź „Sayula II” Ramona Carlina, wygrała po przeliczeniu z czasem 133 dni, chociaż do mety przypłynęła po 152 dniach żeglugi. Pierwszy na mecie był Chay Blyth z pododdziałem komandosów na „Great Britain II” – ukończył regaty po 144 dniach. Polskiego „Copernicusa” sklasyfikowano na 11 miejscu, „Otago” na 13 miejscu. Do mety dotarło 14 jachtów. Regaty odbyły się w cieniu wyeliminowania Erica Tabarly’ego z powodu zastosowania uranu w balaście jego jachtu „Pen Duick VI”. 

1977 – 1978. „Flyer” (Cornelis van Rietschoten) – 119 dni, 1 godzina

Wystartowało 15 jachtów, a zwyciężył Holender Cornellis van Rietschoten, który płynął na „Flyerze” – aluminiowym jachcie wzorowanym mocno na zwycięzcy poprzednich regat. Wygrał w czasie przeliczeniowym (119 dni). Jacht „Great Britain II”, tym razem dowodzony przez Roba Jamesa, został przeliczony tak niekorzystnie, że zajął dopiero 12 miejsce.

1981 – 1982. „Flyer” (Cornelis van Rietschoten) – 119 dni, 01 godzina

Latający Holender (tak nazywano Rietschotena), wygrał tym razem na jachcie o tej samej nazwie, choć była to zupełnie inna konstrukcja. Zwyciężył zarówno w czasie rzeczywistym jak i przeliczonym, co ucięło spekulacje na temat słabych stron tej formuły. Czas przeliczony był niemal identyczny jak cztery lat wcześniej. Wystartowała rekordowa liczba jachtów (29). Do mety dopłynęło 20. 

1985 – 1986. „L’Esprit d’ Equipe” (Lionel Pean) – 111 dni, 23 godziny

Słabe wiatry podczas regat preferowały jachty mniejsze i starsze, toteż faworyci, mimo, że popłynęli bardzo szybko, zostali niekorzystnie przeliczeni. Najszybszy na mecie szwajcarski „UBS” Pierre’a Fehlmanna potrzebował 117 dni na opłynięcie świata. Zwyciężyli Francuzi płynący ponad 2 tygodnie dłużej. 

1989 – 1990. „Stainlager 2” (Peter Blake) – 128 dni, 9 godzin

Czas zwycięzcy gorszy niż cztery lata wcześniej, ale wyścig był dłuższy o dwa etapy. Wszystkie wygrał nowozelandzki kecz. Przeliczania tym razem nie było, w obliczu krytyki przeliczeń wprowadzono podział na klasy. Po raz pierwszy wszystkie etapy zwyciężył ten sam jacht, co podkreślało jego dominację nad rywalami. Regaty zostały zapamiętane z uwagi na wielki pojedynek dwóch Nowozelandczyków: Blake’a i Daltona. Walka była ostra, ale fair.

1993 – 1994. „New Zealand Endeavour” (Grant Dalton) – 120 dni, 5 godzin

„Yamaha” (Ross Field) – 120 dni, 14 godzin

Tym razem było dwóch zwycięzców, ponieważ wprowadzono klasę Whitbread 60. Walka nowej klasy ze znacznie większymi jachtami pokazała, że możliwe są doskonałe wyniki bez konieczności windowania kosztów. Na akwenach południowych jachty klasy W60 miały zakaz używania spinakerów topowych w celu wyrównania prędkości.

1997 – 1998. „EF Language” (Paul Cayard)

Żeglarze rywalizowali wyłącznie w klasie W60. Wprowadzenie systemu punktowego miało za zadanie wyrównanie szans jachtów poprzez eliminację słabych startów będących konsekwencją awarii. Zwyciężył Paul Cayard ogrywając rywali bardziej doświadczonych w regatach oceanicznych. 

2001 – 2002. „Illbruck Challenge” (John Kostecki)

Wspaniała walka pomiędzy wielkimi żeglarzami. Kostecki ścigał się do ostatniego etapu z Knutem Frostadem, Gunnarem Krantzem, Grantem Daltonem i Nealem Mc Donaldem. Dalton przegrał, bo miał wolniejszy jacht, przed startem chciał kupić treningową jednostkę Assa Abliy, ale Finowie dobrze wiedzieli, jakim potencjałem dysponuje jacht i grzecznie odmówili. Na trasie regat ścigano się z Sydney do Hobart wraz z innymi jachtami podczas klasycznych regat rozgrywanych na tej trasie na przełomie roku. Ten pomysł nie zdobył uznania organizatorów i samych zawodników i porzucono go w następnej edycji. Meta regat znajdowała się po raz pierwszy na Bałtyku, w Kilonii.

2005 – 2006. „ABN AMRO One” (Mike Sanderson)

W regatach zadebiutowała klasa Volvo 70, większa i szybsza od swej poprzedniczki. Wyścig zdominowała ekipa ABN AMRO Banku wygrywając większość etapów. Na bliźniaczy jacht ABN AMRO Two ogłoszono nabór załogi przez Internet i spośród 1800 kandydatów wybrano dziesięciu. Jedenastym był skipper Sebastien Josse, znany dotąd bardziej z samotnych regat oceanicznych.

2008 – 2009. „Ericsson 4” (Torben Grael)

Przesunięcie rozgrywania regat o rok spowodowało, że impreza zakłóciła kalendarz wielkich regat. To spowodowało, że najlepsi żeglarze byli związani kontraktami z syndykatami walczącymi o Puchar Ameryki i w regatach samotników. Zwyciężyła międzynarodowa załoga dowodzona przez Graela. Budżet tego zespołu był prawie dwukrotnie większy niż konkurentów. Załoga przygotowywała się do zwycięstwa przez 2,5 roku trenując na wodzie i dopasowując najlepsze zestawy żagli.

Tagi: .
Wiatr portal dla żeglarzy

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości