Jak się zmienia rynek?
Grzegorz Sikora z Parker Poland o targach i trendach w łodziach motorowych
Grzegorz Sikora, dyrektor w stoczni Parker Poland, specjalista do spraw sprzedaży i eksportu, podsumowuje ostatnie targi jachtowe i analizuje aktualną sytuację w przemyśle jachtowym. Magazyn „Wiatr”: Jak oceniasz ostatnią wystawę w Düsseldorfie?
Czy targi wracają na ścieżkę dawnej koniunktury?
Grzegorz Sikora: Targi w Düsseldorfie były dla nas udane – nie zabrakło zwiedzających, klientów oraz zamówień składanych na stoisku Parker Poland. Zauważam jednak, że od kilku lat wystawa zmienia się pod względem rozmiarów poszczególnych stoisk – kiedyś najwięksi gracze zamawiali ogromne powierzchnie i okupowali najważniejsze hale, do których nie sposób było awansować. Dziś jest to łatwiejsze, a stosika trochę się skurczyły. Myślę, że zmniejszanie stoisk może być tendencją trwałą, bo producenci eksplorują różne kanały dotarcia do potencjalnych klientów i dzielą swoje budżety marketingowe. Mają na to wpływ także koszty udziału w tradycyjnych wystawach organizowanych w dużych kompleksach targowych – są one dość wysokie nawet dla dużych producentów. Nie chodzi tu wyłącznie o sam najem powierzchni wystawowej, ale także o koszty usług dźwigowych czy logistyki. Dlatego właśnie całkiem dobrze trzymają się targi organizowane na wodzie, na przykład w Cannes, czy choćby nasza rodzima wystawa w Gdyni rozwijana z powodzeniem przez Polską Izbę Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych – Polboat. Dla producentów udział w takich imprezach jest tańszy i łatwi+jszy do zorganizowania. Oczywiście, Düsseldorf wciąż utrzymuje pozycję lidera w naszej branży, nadal przyciąga gości z wielu krajów, także spoza Europy. Dlatego za rok zapewne znów będziemy tam obecni.
Cały artykuł na łamach magazynu „Wiatr”:
WEB KIOSK: publuu.com/flip-b28ook/7/2377222/page/50




