Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Pierwszy Polak w motorowodnej F1

  • Darek Krzeszowiec, 
  • niedziela, 13 marca 2011

Bartłomiej Marszałek, syn Waldemara Marszałka, sześciokrotnego mistrza świata w klasach O-250 i O-350, otrzymał propozycję startów w motorowodnej Formule 1. Polak będzie reprezentował zespół Nautica.

F1 to najbardziej prestiżowe i widowiskowe zawody motorowodne. Marszałek marzył o nich od początku swej sportowej kariery. Na pierwsze zaproszenie czekał zaledwie 5 lat, zdobywając w tym czasie mistrzostwo Polski klasy O-250, srebrny medal mistrzostw świata klasy O-350 i prezentując swoje umiejętności (jako jedyny reprezentant naszego kraju) w motorowodnej Formule 2. To właśnie starty w tej klasie otworzyły mu drzwi do elitarnego świata Formuły 1. Jego talent i wolę walki zauważył Rinaldo Osculati, najstarszy, ciągle startujący zawodnik i jednocześnie współwłaściciel zespołu Nautica.

W ubiegłym roku Bartek Marszałek został zaproszony na ostatnie trzy Grand Prix F1. Pełnił funkcję kierowcy rezerwowego i radiomena, czyli osoby, która z brzegu kontroluje czas przejazdu i informuje kierowcę o sytuacji na trasie wyścigu. Przed ostatnimi zawodami sezonu 2010 w Sharjah Bartłomiej Marszałek otrzymał propozycję, o jakiej do tej pory mógł jedynie śnić. Na spotkaniu z kierownictwem zespołu Nautica zaproponowano mu udział w sześciu zawodach Grand Prix sezonu 2011. Jak na tę ofertę zareagował nasz pierwszy zawodnik w Formule 1? Najpierw nie wierzył w to, co się stało. Później zapomniał o bólu nogi, poważnie kontuzjowanej kilka dni wcześniej. Następnie zapomniał o jedzeniu, a przez dwie kolejne noce również o spaniu. Słowem – zareagował tak, jak człowiek, któremu spełnia się największe marzenie. Wcześniej startował w Formule 2. By zdobyć pieniądze na łódź, zastawił mieszkanie. Teraz doczekał się nagrody za lata treningów.

Co takiego wyjątkowego jest w tych wyścigach? W motorowodnej F1 mogą startować maksymalnie 24 łodzie. Ograniczenie jest spowodowane względami bezpieczeństwa. Wyścigi rozgrywane są na zamkniętych akwenach, a jednostki osiągają prędkość 220 km/h. Kibice, patrząc na walkę, jaka toczy się przy pierwszej boi, mają wrażenie, że woda pod śrubami wrze. Prawie na każdym Grand Prix dochodzi do spektakularnej kraksy. Zapewne dlatego Formuła 1 jest jednym z niewielu sportów motorowodnych pokazywanych na żywo przez stacje telewizyjne. W zeszłym roku również w Polsce mogliśmy oglądać walkę pilotów – trzy imprezy relacjonował kanał Polsat Sport.

W F1 ścigają się Włosi, Norwedzy, Finowie, Arabowie, Amerykanie, Słowacy, Francuzi, Niemcy, Portugalczycy i Rosjanie – startują tu tylko najlepsi zawodnicy z całego świata. Wszyscy przeszli trudne kwalifikacje. W tym męskim świecie znalazła dla siebie miejsce jedna kobieta – Marit Stromoy, piosenkarka z Norwegii. W ubiegłym roku startowała w barwach zespołu z Azerbejdżanu. Teraz, tak samo jak Marszałek, będzie wspierać team Nautica. Zawody w sezonie 2011 rozegrane zostaną kolejno w Katarze, Portugalii, dwukrotnie w Rosji (Petersburg i Kazań), na Ukrainie, w Chinach i dwukrotnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (Abu Dhabi i Sharjah). Wyścigi otwierające sezon zaplanowano na 5 marca (Katar). Bartek będzie tam jeszcze zawodnikiem rezerwowym, mogącym w każdej chwili zastąpić któregoś z kierowców zespołu. Do Kataru zabiera swoich mechaników z Augustowa. Młodego kierowcę wspierać będzie także doświadczony ojciec. Na kolejne zawody (koniec maja w Portugalii) pojedzie już z własnym bolidem, by w pełni zaprezentować swoje umiejętności.

Zawodnicy F1 kierują niezwykłymi katamaranami o długości sześciu metrów. Kadłuby bolidów zbudowano z najnowocześniejszych materiałów, głównie włókna węglowego i kevlaru. Dzięki temu łodzie ważą zaledwie 390 kg (wraz z silnikiem o wadze prawie 120 kg). Owiewka łodzi zrobiona jest z lexanu. To materiał, z którego wykonane są szyby w kabinach amerykańskich myśliwców. Ślizgacz napędzany jest dwusuwowym tuningowanym silnikiem Mercury Marine V6, zdolnym do wytworzenia mocy 425 KM. To tak, jakby do małego fiata włożyć motor od BMW X6. Dzięki takiemu zestawieniu mocy i masy bolidy F1 już po 4 sekundach od startu osiągają prędkość 160 km/h. Przeciążenie, jakiemu poddawany jest pilot na ciasnym zakręcie w kształcie litery U, wynosi 4,5 g i powoduje, że jego masa wzrasta 4,5-krotnie. W samochodach F1 to przeciążenie wynosi „zaledwie” 2,5 g.

Pędzący katamaran musi pokonywać fale. Po każdym z okrążeń na akwenie jest zupełnie inna fala. Poza tym fale nakładają się na siebie, ponieważ odbijają się od brzegów i wracają na tor – to dodatkowe utrudnienie dla zawodników. Widoczność już chwilę po starcie staje się bardzo mała. Kierowcy łodzi często specjalnie zarzucają rufą, by ograniczyć widoczność przeciwnikowi, to jedna z metod walki podczas wyścigu. Bolidy właściwie nie płyną, ale lecą nad wodą, unosząc się na poduszce powietrznej wytwarzanej pod szerokim kadłubem. Jedynie tuż przed zakrętem łodzie dotykają wody, by za chwilę, na kolejnej prostej, poszybować parę centymetrów ponad powierzchnią akwenu. Wtedy jedynie śruba i końcówki pływaków dotykają wody. W takiej sytuacji wystarczy lekki, nieprzewidziany podmuch wiatru, by łódź pofrunęła zbyt wysoko i zakończyła wyścig z rozbitym kadłubem. Na szczęście, mimo wielu wypadków podczas kolejnych Grand Prix, liczba poważniejszych kontuzji zmalała. To zasługa zabezpieczeń – specjalnego crash boxu, którym obudowana jest sterówka, poduszek powietrznych, usztywnień i pasów, którymi przypięty jest sternik. Na każdych zawodach jest specjalistyczna ekipa ratowników Osprey Rescue Team, która gwarantuje, że maksymalnie w 30 sekund po zdarzeniu na wodzie będzie przy poszkodowanym zawodniku. Zespół ratowników prowadzi też testy bezpieczeństwa, które obowiązkowo przechodzą wszyscy piloci chcący zdobyć licencję kierowcy motorowodnej Formuły 1. Ciekawe, jak Bartek Marszałek poradzi sobie z „testem żółwia”, który polega na uwolnieniu się z ciasnego kokpitu po przewróceniu bolidu do góry dnem.

Arek Rejs

Wiatr portal dla żeglarzy

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości