Przystanek Solina. Wygodne jachty, dzikie zatoki i klimat taki, jak dawniej
Bajkowe krajobrazy, wyjątkowy klimat, ciekawi ludzie, woda w niezwykłych barwach i cumowanie na dziko inne niż wszędzie – słowem: Bieszczady, Solina i wypoczynek na jachcie w ciszy. Wracamy do miejsca, w którym żeglowanie zachowało swój dawny charakter. Warto zmienić przyzwyczajenia i kierunek tegorocznej wyprawy – tym bardziej, że nad Soliną nie brakuje firm czarterowych. Na przykład flotę firmy ArtJacht (LINK: www.artjacht.pl) tworzą znane i sprawdzone konstrukcje: Mellody 30, Sedna 30, Tango 30 i Antila 33. Portem macierzystym jest przystań przy sanatorium Dedal w Polańczyku – to kameralna i dobrze zorganizowana baza z zapleczem sanitarnym i parkingiem.
Jezioro Solińskie to sztuczny zbiornik retencyjny. Wznoszenie zapory o długości 664 metrów i wysokości 82 metrów, usytuowanej w przewężeniu doliny (nieopodal miejsca, w którym rzeka Solinka uchodziła do Sanu), rozpoczęto w 1960 roku. W pracach projektowych i budowlanych uczestniczyło około 2 tys. osób. Inwestycję ukończono po prawie dziewięciu latach – wstępny rozruch pierwszej turbiny przeprowadzono w marcu 1968 roku. W ten sposób u wrót Bieszczad powstał największy (pod względem pojemności) zbiornik wodny w Polsce. Jest on także jednym z największych jezior – ma aż 22 km kwadratowe powierzchni i prawie 27 km długości. Solina jest większa od takich jezior jak Gopło, Wigry, Drawsko, Roś, Tałty, czy Nidzkie oraz prawie tak duża jak Jamno, Gardno i Niegocin. Ale najcenniejszym skarbem tego akwenu jest rozbudowana linia brzegowa – przy średnim stanie wody jej długość wynosi aż 166 km, obejmuje liczne zatoki, półwyspy i strome zalesione brzegi. Cała Solina jest objęta strefą ciszy, co oznacza, że nie używamy silników spalinowych. Wiatr potrafi tu zaskoczyć, więc należy żeglować z uwagą, czytając wodę, analizując kierunek wiatru i obserwując ukształtowanie brzegów.
Cały artykuł na łamach magazynu „Wiatr”:
WEB KIOSK: publuu.com/flip-book/287/2377222/page/46




