Roman Paszke w porcie. Bezpieczny…
Ufff, Romek bezpieczny. Koniec redakcyjnej wachty. Oby teraz udało się zabezpieczyć jacht, później dokonać koniecznych napraw, jakoś dostarczyć „Gemini 3” do Europy i być może za jakiś czas ponowić próbę bicia rekordu. Roman, to była dopiero pierwsza próba! Za pierwszym razem to nawet szarlotka nie wychodzi. Spróbujesz ponownie?
Roman jest zmęczony, ale czuje się dobrze. Dzięki współpracy z Polskim Konsulatem w Buenos Aires na Romana oczekiwali przedstawiciele lokalnej Polonii. Port i miasto Rio Gallegos jest stolicą Patagonii i należy do argentyńskiej prowincji Santa Cruz. Znane jest m.in. z tego że jest jednym z najbardziej wietrznych miast na ziemi, gdzie wiatry wiejące ok. 50 km./h są powszechne, a 100 km./h nie są wyjątkowe.
—-
Obecne miejsce postoju jest tymczasowe i otwarte na ciągłe zmiany przypływów i odpływów sięgających tam 6 metrów różnicy, co wymaga stałej obsługi cum. Natychmiast po przybiciu do brzegu kapitan Paszke rozpoczął działania naprawcze związane z wypompowaniem wody z lewego pływaka i analizą uszkodzeń. „Najważniejsze, że udało się ocalić jacht. Ale teraz ilość pracy, która nas tu czeka, jest co najmniej dwukrotnie cięższa niż na morzu, jednak musimy to zrobić jak najszybciej” – powiedział Roman Paszke 2 godziny po dobiciu do brzegu.
Obecnie na jachcie pracuje już 2 pracowników portowych, ale najważniejsze prace naprawcze będą realizowane przez Zespół Brzegowy Rejsu, który w najbliższych dniach ma przybyć z Polski. Jednym z podstawowych wyzwań będzie znalezienie w tym regionie odpowiedniego samojezdnego dźwigu zdolnego do wyjęcia jachtu z wody, co wymaga udźwigu co najmniej kilkunastu ton. Dopiero po wydobyciu jachtu z wody możliwe będzie dokładne oszacowanie zniszczeń.
Roman uzyskał wszechstronną pomoc ze strony konsulatu przy Ambasadzie RP w Argentynie, pomimo oddalenia wszelkich polskich placówek od Rio Gallegos o kilka tysięcy km. Obecnie Roman Paszke jest bardzo zmęczony, ale w dobrym zdrowiu i po planowanym kilkugodzinnym odpoczynku i gorącym prysznicu – chce jak najszybciej rozpocząć prace przywracające jachtowi pełną sprawność morską. Bardzo dziękuje wszystkim za okazywaną życzliwość w tych trudnych chwilach. Jakiekolwiek decyzje dotyczące dalszych planów rejsu zostaną podjęte po przeanalizowaniu zniszczeń części podwodnej jachtu.

