Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Załoga jachtu „Sailing Poland” wygrała Orvaldi B8 Race rozgrywany w ramach Lotos Nord Cup Gdańsk

  • LOTOS Nord Cup Gdańsk, fot. Bartosz Modelski
  • poniedziałek, 29 czerwca 2020

Zakończył się drugi etap regat LOTOS Nord Cup Gdańsk 2020. Mimo słabego wiatru, w Zatoce Gdańskiej toczyła się sportowa bitwa. Od piątkowego wieczoru do sobotniego poranka, w nocnym długodystansowym Orvaldi B8 Race, ścigały się jachty pełnomorskie. Rekord trasy wrócił do Polski za sprawą jachtu „Sailing Poland”, który pierwszy pojawił się na mecie po 14 godzinach, 59 minutach i 35 sekundach. Poprzedni rekord, niepobity od 2017 roku, należał do rosyjskiego jachtu „Blagodarnost’2” (wynosił 19 godzin, 14 minut i 24 sekundy).

– Załoga spisała się świetnie – mówił sternik Maciej Marczewski. – Podeszliśmy do wyścigu poważnie, choć dla nas to była właściwie krótka treningowa rozgrzewka. Warunki w nocy wymagały dużej koncentracji, a z powodu słabego wiatru w różnych sekwencjach zmieniliśmy bardzo dużo żagli. Cieszę się, że rekord wrócił do Polski i udało się nam pobić dotychczasowy o parę godzin. Wiemy jednak, że mamy jeszcze rezerwę. Wierzę, że w przyszłym roku uda nam się pokazać prawdziwy potencjał łódki klasy Volvo Ocean 65.

Drugi na mecie był jacht „Fujimo 4”, który w poszukiwaniu regatowych wrażeń przypłynął do Gdańska z Dziwnowa. – Z „Sailing Poland” nie mieliśmy szans konkurować. Naprawdę dobre regaty i fajna zabawa. Na końcu, tuż za nami, były ekipy z „Dancing Queen” i „Happy Hours”, więc musieliśmy się spiąć, by nie dać się wyprzedzić – mówił Szymon Kuczyński. W klasyfikacji ORC wygrał jacht „Good Speed” ze skipperem Łukaszem Trzcińskim, a w klasyfikacji ORC double handed (dwuosobowej) wygrał „Smoke” pod dowództwem Jacka Roszyka.

Jachty pełnomorskie pojawią się jeszcze na LOTOS Nord Cup Gdańsk 4 i 5 lipca podczas wyścigu o Bursztynowy Puchar Neptuna i Pantaenius Nord Cup Classic. Zmagania będziemy podziwiać w Górkach Zachodnich oraz z plaż w okolicy Brzeźna.

W niedzielę po dwóch dniach wyścigów zakończyły się wyścigi dla klasy Open Skiff, które wygrał 11-latek Józef Krasowski z KS Spójnia Warszawa. Po wyścigu relacjonował: – Były bardzo duże zmiany i szkwały, więc jak ktoś się złapał w zmianę to miał dużą szansę na zwycięstwo. No i tak mi się udało wygrać – stwierdził Józek. Startowało 36 łódek w tej rozwijającej się klasie. Niestety, pogoda nie pozwoliła młodym zawodnikom na pokazanie wszystkich umiejętności. – Łodzie Open Skiff wykazują swoje walory i przygotowanie zawodników przy wietrze od trzech do sześciu stopni w skali Beauforta – tłumaczył Andrzej Lutomski z MKŻ Arka. – Mamy nadzieję, że kolejny rok będzie łaskawszy i podczas LOTOS Nord Cup Gdańsk będą lepsze warunki. Liczę też na to, że w przyszłych regatach w Gdańsku wystartuje 100 jednostek w tej klasie.

W słabowiatrowych warunkach rywalizowali też zawodnicy z klas Europa, Finn i L’Equipe. Regaty w klasie Finn wygrał Piotr Kula z GKŻ Gdańsk, uczestnik igrzysk rozegranych w 2012 roku. – To była wyczerpująca rywalizacja, bo wiatr był słaby i zmienny. Jednak zmęczenie było bardziej mentalne niż fizyczne, bo trzeba było być bardzo uważnym. Szkoda, bo liczyłem na więcej wysiłku fizycznego, żeby się sprawdzić po przerwie – opowiadał Piotr. – Wielokrotnie brałem już udział w gdańskich regatach, ale ten LOTOS Nord Cup Gdańsk jest dla mnie wyjątkowy. Nie ścigałem się w Polsce od 21 miesięcy, bo w 2019 roku sezon spędzałem za granicą i skończył się kontuzją. Dopiero teraz wznowiłem żeglowanie. Przez cały czas rywalizacji Piotra gonił kolega z Estonii Taavi Valter Taveter, z którym nasz zawodnik trenował w ostatnich tygodniach.

WYNIKI

Organizatorami regat LOTOS Nord Cup Gdańsk 2020 są AZS Galion i Yacht Club Gdańsk. Sponsorem tytularnym regat jest Grupa LOTOS. Strona regat:

www.nordcup.pl.

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości