ŻEGLARZ ROKU 2020

Plebiscyt magazynu „Wiatr”

Partnerzy Plebiscytu
  • PARKER
  • Aftershokz
  • Yema
  • Paul Hewitt
  • Code Zero

Głosowanie zostało zakończone

Yema
AfterShokz

Głosowanie na Żeglarza Roku 2020

Agata Barwińska

Potwierdzanie przez Facebooka

Zaloguj przez Facebook

Jeśli masz konto na Facebooku, kliknij powyżej, by oddać głos.
Zaakceptuj uprawnienia i zaloguj się do Facebooka.

Potwierdzanie przez E-mail

Wpisz adres e-mail i wyślij. Otrzymasz wiadomość z odnośnikiem do głosowania.

Zamknij

Zdobytch głosów 42.33%

głosuj

Głosować można raz w każdej dobie do 12 lutego 2021 roku.

Agata Barwińska

Nominacja za brązowy medal mistrzostw Europy w olimpijskiej klasie Laser Radial.

Fot. Jacek Kwiatkowski, Robert Hajduk

Agata Barwińska zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy w klasie Laser Radial, które wczesną jesienią rozegrano w Górkach Zachodnich. To pierwszy dla Polski medal w tej konkurencji, odkąd radial kobiet został wpisany do programu igrzysk olimpijskich.

Agata od początku regat pływała w ścisłej czołówce (wygrała wyścig, dwa razy była druga, raz trzecia i raz czwarta). Dlatego z każdym startem marzenia o medalu stawały się coraz bardziej realne. – Byłam skoncentrowana. Wyłączyłam głowę, a telefon oddałam mojemu chłopakowi. Nie sprawdzałam wyników, prosiłam koleżanki i trenera, by mnie nie informowali o tym, jaka jest sytuacja w tabeli. Pod koniec wiedziałam jedynie, że spadłam na czwarte miejsce i muszę mieć doskonały finisz, by wskoczyć na podium. Ostatni finałowy wyścig ukończyłam na siódmej pozycji. To mój pierwszy medal w seniorskiej imprezie rangi mistrzowskiej i największy sukces w karierze – mówiła Agata po zakończeniu mistrzostw. Złoty medal zdobyła Holenderka Marit Bouwmeester, mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro i czterokrotna mistrzyni świata. Rzutem na taśmę wyrwała złoto swojej odwiecznej rywalce, broniącej tytułu Anne-Marie Rindom. Dunka miała już tytuł prawie w kieszeni, ale ostatnie dwa wyścigi ukończyła w drugiej dziesiątce. Bouwmeester natomiast finiszowała na drugiej i pierwszej pozycji. Druga z Polek, Magdalena Kwaśna, zajęła 14. miejsce.

Jak Agata przygotowywała się do mistrzostw rozegranych w pandemicznym sezonie? Z zimowego pobytu w Australii, który trwał dwa i pół miesiąca, wróciła na początku marca – tuż przed ogłoszeniem wiosennego lockdownu. Jej kwarantanna zbiegła się więc z planowanym odpoczynkiem po treningach i mistrzostwach świata. – Na przełomie kwietnia i maja, gdy tylko ogłoszono pierwsze luzowanie obostrzeń, wróciłam na wodę – opowiada Agata. – Z konieczności miałam sentymentalną podróż i powrót do korzeni, bo pływałam najbliżej domu, czyli tam, gdzie stawiałam pierwsze kroki – na Jezioraku oraz na pobliskim Jeziorze Szymbarskim, gdzie zawsze wieje wzdłuż akwenu (osiem kilometrów halsówki i powrót na pełnym). Odnowiłam klubowe kontakty, dłużej pomieszkałam w domu, poćwiczyłam refleks na śródlądowych zmianach wiatru i popływałam z większym żaglem od klasy Laser Standard. Powiem szczerze – bardzo miło wspominam ten okres roku, w ogóle nie czułam przygnębienia związanego z pandemią. Może dlatego, że po prostu skupiłam się na swojej pracy.

W maju i czerwcu Agata przeniosła się na długie tygodnie do Górek Zachodnich, gdzie trenowała z Markiem Nostitzem-Jackowskim. – Mój trener Jared West nie mógł jeszcze wtedy przyjechać do Polski z powodu pandemii. Na początku czułam, że jestem trochę zardzewiała, musiałam krok po kroku powtarzać poszczególne elementy techniczne i wracać do formy. Górki są do tego doskonałym miejscem – spokój, blisko na akwen, swojsko i znajome wody – mówi Agata. – Pod koniec wakacji było jedno zagraniczne zgrupowanie w Szwecji, a później, w pierwszej połowie września, regaty Kieler Woche w Kilonii. – Choć całe lato spędziłam w kraju, wcale nie uważam, że sezon był stracony. Mamy w Polsce liczną flotę i niezłe warunki, więc jak ktoś chce, to może pracować. Tym bardziej, że nie brakuje u nas dużych imprez, w których możemy się mierzyć z mężczyznami pływającymi na radialach – to naprawdę hartuje.

Dwa tygodnie po mistrzostwach Europy, PZŻ ogłosił decyzję o przyznaniu nominacji olimpijskiej Magdalenie Kwaśnej, która na lutowych mistrzostwach świata była piąta i w krajowej rywalizacji obu pań uzbierała więcej punktów. Tym samym Magda otrzymała przepustkę do Tokio, a Agata została zawodniczką rezerwową.

– Uważam, że kwalifikacje powinny trwać nadal. Gdyby decyzja zależała ode mnie, to rozważyłabym ich przedłużenie. Tym bardziej, że pozostając w grze, wspólnie z Magdą się napędzałyśmy do działania i pracy. Mój medal to tylko jeden z dowodów potwierdzających, że przynosiło to efekty. Oczywiście, akceptuję decyzję związku i gratuluję Magdzie. Teraz mam nowe cele: przygotowania do kolejnych igrzysk, które przecież już za trzy lata, oraz obrona medalu na mistrzostwach Europy – regaty będą rozgrywane w Bułgarii w maju 2021 roku.

Reklama
AfterShokz
Code Zero
Yema
Paul Hewitt