Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Jacht 2020. Wszechstronny, łatwy w transporcie, dostępny w kilku wariantach. Czy zdobędzie rynek?

  • Marek Słodownik
  • wtorek, 18 sierpnia 2020

Jacht 2020 to nowa łódź szkoleniowa, która zdaniem Eugeniusza Gintera, autora projektu, wypełnia rynkową lukę. Po konsultacjach środowiskowych projektant uznał, że polscy żeglarze czekają na jednostkę uniwersalną, prostą w budowie oraz łatwą w transporcie i obsłudze. 2020 ma kilka wariantów i perspektywę dalszej rozbudowy.

– Ta łódź jest rezultatem mojej autorskiej wizji. Zleceniodawca podał jedynie ogólne parametry jachtu i założenia funkcjonalne – nie ingerował w proces tworzenia – powiedział nam Eugeniusz Ginter. Na początek powstały dwie wersje. Pierwsza ma niższy maszt – sprawdzi się w działalności szkoleniowej oraz w rekreacji. Drugą wyposażono w wyższy maszt i większe żagle – będzie jednostką regatową. Obie łodzie mogą mieć spinaker lub genaker. – W ten sposób proponujemy żeglarzom jednostkę do wszechstronnej nauki żeglowania, podnoszenia kwalifikacji, zdobywania stopni, rekreacji, regat, z żaglami dodatkowymi – dotąd nie było takiej na naszym rynku i być może dlatego nie uczyliśmy żeglarzy posługiwania się spinakerami i genakerami – dodaje Eugeniusz Ginter. Ciekawym rozwiązaniem są elementy konstrukcyjne ułatwiające montaż siedzisk dla osób niepełnosprawnych. Kadłub pozwala też na zastosowanie foili – konstruktor przewidział ich montaż w przyszłości, ale już dziś niektórzy o to pytają.

Jacht 2020 ma tradycyjną sylwetkę, otwartą rufę, stosunkowo wysokie burty dające załodze wygodę podczas żeglugi, wyraźnie zaznaczony kołnierz w miejscu listwy odbojowej oraz otwartą przestrzeń dziobową. Na rufie oraz w dziobie są obszerne bakisty na bagaże załogi i ekwipunek żeglarski. Mamy też komory wypornościowe zapobiegające zatopieniu kadłuba. Po wywrotce załoga bez większych problemów poradzi sobie z postawieniem łodzi. Konstruktor zwraca też uwagę, że podczas żeglugi w wietrze do pięciu stopni w skali Beauforta, kadłub nie nabiera wody przez dziób.

Maszt wyposażony w salingi i dwie pary want ma siedem metrów wysokości. Został przygotowany do montażu trapezów. Żagle w wersji podstawowej: 18,1 m kw. Fok na rolerze, a grot z możliwością refowania. Wersja regatowa, dla bardziej doświadczonych załóg, ma nieco wyższy maszt. W przyszłości obie jednostki mogłyby tworzyć dwie floty w regatach rozgrywanych na wodach śródlądowych i zatokowych.

Jednostka powstaje w gdyńskiej firmie Pro-Air. Budowana jest z wykorzystaniem metody infuzji próżniowej, więc kadłub jest lekki i wytrzymały. Zaplanowano utworzenie stowarzyszenia klasy, które zajmie się między innymi opracowaniem kalendarza regat oraz promocją łódki. Dyrektorem zakładu produkcyjnego jest Jan Springer, wielokrotny mistrz świata w radiojachtingu (w ubiegłym roku obronił złote medale w klasach F5E i F5M). Dzięki staraniom projektanta i zabiegom budowniczych, powstał ciekawy jacht, który można w prosty sposób dostosować do wymagań poszczególnych odbiorców. Jest szybki, lekki i bezpieczny – z pewnością zapewni frajdę i odpowiednią porcję adrenaliny. Więcej o nowej konstrukcji oraz kontakt do producenta na stronie www.jacht2020.pl.

Marek Słodownik, fot. Archiwum firmy PRO-AIR, Robert Hajduk

JACHT 2020
Długość 5,86 m
Szerokość 1,9 m
Zanurzenie 0,2/1,0 m
Wyporność 720 kg
Masa kadłuba z mieczem 310 kg
Maszt 7,1 / 7,8 m
Grot 11,3 / 13,9 m kw.
Fok 6,8 / 7,5 m kw.
Załoga od 2 do 6 osób
Kategoria projektowa CE C

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości