Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Nowość! Antila 24.4 tuż przed debiutem. Oto następczyni mazurskiego przeboju

  • Magazyn Wiatr, fot. Jacek Daszkiewicz, Alex Domański / Murator Expo
  • środa, 4 stycznia 2017

antila-24-4-large

Stocznia Antila Yachts przygotowuje premierę modelu Antila 24.4. Łódź zastąpi cenioną Antilę 24, która w radomskiej stoczni powstaje już 10 lat. Przez dekadę konstrukcja Jacka Daszkiewicza zdobyła uznanie armatorów i firm czarterowych, stając się jedną z najpopularniejszych jednostek na śródlądowych szlakach. Tylko na Mazurach żegluje ponad 200 egzemplarzy. Antila 24 dzielnie radziła sobie również na morskich akwenach – łódź „Cerberyna-Mila 2” z 2010 roku, ze wzmocnionym kadłubem, powiększonym balastem i dwoma silnikami zaburtowymi o mocy 10 KM, była bezpiecznym domem i niezawodnym jachtem Iwony i Marka Tarczyńskich, którzy odbyli podróż dookoła Europy podczas wyprawy nazwanej „Pierwsze polskie przejście jachtem mieczowym z Morza Śródziemnego na Morze Północne, spod Marsylii do Amsterdamu” (przez trzy i pół miesiąca żeglarze przepłynęli wtedy 3410 mil morskich).

Dane techniczne i pierwsze wizualizacje nowej konstrukcji zaprezentowano na jesiennych targach Wiatr i Woda w Katowicach oraz na wystawie Boatshow w Łodzi. W stoczni trwają prace przy laminatach prototypowego egzemplarza, a Jacek Daszkiewicz kreśli ostatnie linie na projekcie wnętrza. W styczniu gotowa łódź zadebiutuje w Düsseldorfie, a w połowie marca – na warszawskich targach Wiatr i Woda. Krajowa wystawa zapowiada się niezwykle interesująco, gdyż konkurencja w tym segmencie łodzi żaglowych jest w Polsce wyjątkowo silna. Czy Antila 24.4 zostanie królową śródlądowych szlaków?

Nowy model łączy nowoczesne linie i klasyczny design. „Skromna elegancja” – mówi Cezary Duchnik, właściciel stoczni. Kadłub jest nieco dłuższy (7,35 m). Szerokość prawie się nie zmieniła (2,7 m) – jest dość spora, więc pozwoliła konstruktorowi na zastosowanie ciekawych i nowoczesnych rozwiązań na pokładzie oraz zaprojektowanie przestronnego i wygodnego wnętrza. Przednią część łodzi wieńczy pionowa dziobnica, a tylną – pawęż lekko nachylona w kierunku kokpitu. W rufowej części burt, tuż nad linią wodną, zauważamy załamanie charakterystyczne dla nowych konstrukcji. Na skrajach pokładu zastosowano ciągły stopreling, który optycznie zamyka przestrzeń wokół nadbudówki.

Burtowe oparcia w kokpicie obniżają się w rufowej części – powstały tam wygodne siedziska dla sternika. Trzymając przedłużacz rumpla, prowadzący łódź będzie tu mieć nie tylko wygodne stanowisko sterowania, ale także doskonały punkt obserwacyjny. Liny wychodzące spod bomu i masztu poprowadzono do knag i kabestanów po obu stronach zejściówki, natomiast szoty przedniego żagla – do kabestanów zamontowanych na kokpitowych oparciach. Luki pokładowe typu Flush nie wystają powyżej dachu nadbudówki (estetyka i bezpieczeństwo). Także poprzeczną szynę foka samozwrotnego zamontowano przed masztem w taki sposób, by nie wystawała i nie przeszkadzała podczas prac pokładowych. Nawet projektując relingi pomyślano o estetyce – zastosowano rozwiązanie umożliwiające poprowadzenie stalówek bez użycia tradycyjnych ściągaczy.

Klasyczne wnętrze łodzi pomieści sześć osób. Przed masztem – otwarta koja dziobowa. Na śródokręciu – dwie burtowe koje w mesie. Z lewej kambuz, z prawej toaleta. A na rufie otwarta koja dla dwóch osób.

wiatr-i-woda_fot-alex-domanski_katowice-2016-195Antila Yachts buduje łodzie żaglowe od 2004 roku. Założycielem i szefem firmy jest Cezary Duchnik. Pierwszą konstrukcją, która trafiła na rynek, jest Antila 26. W 2006 roku zaprezentowano prototyp modelu Antila 24. Jacht od razu przypadł do gustu armatorom i właścicielom firm czarterowych, otrzymał też nagrody na wystawach żeglarskich w Zegrzu i Łodzi. Stocznia w kilka lat podbiła krajowy rynek, stając się jednym z najważniejszych dostawców jednostek żaglowych na mazurskie jeziora. Pozyskała też dealerów i klientów w krajach zachodniej Europy, a nawet w Izraelu (łodzie Antila Yachts pływają tam po Morzu Czerwonym). Od kilku sezonów najlepiej sprzedaje się model Antila 27 zaprojektowany przez Michała oraz Adama Orychów. – Zawsze na pierwszym miejscu stawiamy bezpieczeństwo żeglugi – mówi Cezary Duchnik. – Dbamy też o wygodę pod pokładem, więc nasze jednostki mają odpowiednią wysokość wnętrz oraz szerokość. Liczy się również kokpit; każdy z załogantów uczestniczących w rejsie musi tu znaleźć wygodne miejsce do żeglugi i wypoczynku. Właśnie na tych trzech filarach opiera się filozofia naszych konstrukcji – dodaje właściciel Antila Yachts.

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości