Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Załoga Ocean Challenge Yacht Club druga w Rolex Middle Sea Race. Startowały też dwie inne nasze ekipy

  • Jakub Jakubowski, PZŻ / fot. Rolex / Curt Arrigo
  • środa, 23 października 2019

Polska załoga Ocean Challenge Yacht Club, dowodzona przez Przemysława Tarnackiego, żeglująca na jachcie „Aragon”, zajęła drugie miejsce w klasie największych jachtów IRC 1 w regatach Rolex Middle Sea Race 2019. Na miejscu dziewiątym do mety dopłynął „Green Dragon” z żeglarzami Yacht Club Sopot. Tuż za nim finiszował jacht „Sailing Poland” dowodzony przez Macieja Marczewskiego. Drugie miejsce załogi Ocean Challenge Yacht Club to najlepszy wynik w historii startów polskich żeglarzy w tych regatach. Pierwsze miejsce zajął słynny amerykański „Rambler 88”. W czasie rzeczywistym (line honours) „Aragon” zajął szóste miejsce w gronie 113 jachtów. Polska załoga składała się z żeglarzy zawodowych i amatorów.

The Rolex Middle Sea Race to żeglarski klasyk rozgrywany od roku 1968. W tym roku rozegrano jubileuszową 40. edycję. Wyścig liczy 607 mil morskich i rozpoczyna się wystrzałem z baterii armatniej w Valletta Grand Harbour. Trasa prowadzi przez Capo Fassero na Sycylii, Cieśninę Messyńską, Stromboli, Favignana, Pantelleira, Lampedusa i z powrotem do Valletta na Malcie. Obok słynnych regat Rolex Sydney-Hobart i Rolex Fastnet Race, wyścig zaliczany jest do najtrudniejszych i najbardziej prestiżowych.

– Nasz wynik potwierdza słuszność formuły PRO AM, którą realizujemy. To jedno z ważniejszych dokonań w mojej karierze. Nasza działalność została uznana również w międzynarodowym środowisku żeglarskim. Rolex, patronujący najważniejszym wydarzeniom żeglarskim na świecie, opowie w swoich przekazach medialnych o tegorocznych regatach przez pryzmat startu naszej załogi – mówi skipper Przemysław Tarnacki.

W skład załogi Ocean Challenge Yacht Club weszli żeglarze: Przemysław Tarnacki (skipper), Witold Małek, Damian Raciniewski, Bartłomiej Olczak, Wojciech Dargiewicz, Rafał Ciesielski, Waldemar Winnowicz, Andrzej Lenartowicz, Grzegorz Nowakowski, Szymon Muszyński, Tomasz Szuścik, Adam Ziemlewski, Nicolai Sehested, Miles Seddon, Wouter Roos, Rogier Van Overveld.

Na miejscu dziewiątym, wśród największych jachtów grupy IRC1 (14 miejsce w klasyfikacji line honours), regaty ukończyła załoga jachtu „Green Dragon”. Wynik ten trzeba uznać za bardzo dobry, biorąc pod uwagę fakt, że cała załoga składała się z pasjonatów żeglarstwa, a nie profesjonalistów. Załogę tworzyli członkowie Yacht Clubu Sopot. Tuż za nimi, na miejscu 10 w klasie IRC1, sklasyfikowana została załoga jachtu „Sailing Poland”. – Nie były to dla nas najszczęśliwsze regaty. Słabo wiało, złapaliśmy sieć rybacką, którą ciągnęliśmy bardzo długo i straciliśmy kontakt z czołówką. Gdy zaczęło mocno wiać, zaczęliśmy odrabiać straty, przesunęliśmy się z miejsca 48 na 23, ale więcej już się nie udało zrobić – mówił Kuba Zborowski, członek załogi Sailing Poland.

Warto podkreślić, że Sailing Poland ściśle współpracuje z Polskim Związkiem Żeglarskim, promując najzdolniejszą, żeglarską młodzież. Niedawno w regatach Fastnet Race w załodze znalazł się 18-letni Oskar Niemira, reprezentant Polski w klasie Nacra 15, a teraz w regatach Rolex Middle Sea Race na pokład zamustrowała Magdalena Kwaśna, kadrowiczka z klasy Laser Radial.

– Jest to zupełnie inne żeglowanie niż to, co ja robię na co dzień. I jest to też na pewno większe wyzwanie. Co prawda sporo było żeglowania w słabym wietrze, a ja nie jestem tego fanką, ale z pewnością jest to niezapomniana przygoda. Czy chciałabym ją powtórzyć? Na pewno tak, myślę, że gdy nabiorę większego doświadczenia, oswoję się z dużą ilością lin, z wieloosobową załogą, w której zadania są precyzyjnie rozdzielone, to spodoba mi się to jeszcze bardziej – powiedziała Magdalena Kwaśna.

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości