Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Kuczyński przed nowym regatowym wyzwaniem. Samotnie przez Atlantyk na jachcie z polskiej stoczni

  • Zew Oceanu, fot. Szymon Kuczyński
  • środa, 28 listopada 2018

Po zakończonych sukcesami projektach Maxus Solo Around oraz Call of the Ocean, Szymon Kuczyński planuje powrót na wielką wodę. Na Maxusie 22 ze stoczni Northman odbył dwa wokółziemskie rejsy i ustanowił rekord świata. Nadszedł czas na podsumowanie i nowe wyzwania.

– Serdecznie dziękuję właścicielowi i teamowi stoczni Northman będącej głównym sponsorem i partnerem moich projektów. Dziękuje za nieustanne wsparcie moich żeglarskich wypraw i pomysłów. Za zaufanie, przyjaźń i ogrom doświadczeń. Jak również za Maxusa 22 „Atlantic Puffin” – niewielki i niezwykły jacht o wielkich możliwościach. Przez długie miesiące samotnych rejsów był on moim domem, spisał się doskonale, a sprawdziłem go chyba we wszystkich możliwych warunkach – mówi Szymon.

– Jacht spisywał się znakomicie nie tylko podczas oceanicznych wypraw. W przerwach miedzy kolejnymi eskapadami, zamieniał się w regatowy bolid. W ramach Maxus Racing Team (stoczniowego zespołu regatowego) byliśmy jedną z czołowych ekip startujących w bałtyckich regatach. Tegoroczne drugie miejsce klasyfikacji końcowej Pucharu Bałtyku Południowego i wygranie klasyfikacji morskiej utwierdziło mnie w przekonaniu, że powinienem się skupić na regatach pełnomorskich. Dlatego naturalnym krokiem jest udział w imprezie transatlantyckiej Mini Transat.

Start w rozgrywanych co dwa lata transatlantyckich regatach samotników może być albo ukoronowaniem żeglarskich marzeń, albo początkiem oceanicznej kariery regatowej. Szymon, jako jeden z najbardziej doświadczonych polskich żeglarzy pełnomorskich, zamierza walczyć o czołowe miejsca w tym niezwykłym wyścigu. Trzyletni program obejmuje starty i treningi na Bałtyku oraz dwa pełne sezony w gronie najlepszych żeglarzy z klasy we Francji, Włoszech i Hiszpanii.

Kuczyński planuje starty na mini typu Vector 6.50 z szczecińskiej stoczni Yacht Service. Jacht zaprojektowany przez znanego francuskiego konstruktora Etienna Bertranda to jedyna konstrukcja tej klasy budowana seryjnie w Polsce. Wybierana jest przez czołowych światowych żeglarzy z klasy Mini.

W przyszłym sezonie Szymon rozpocznie treningi i starty w bałtyckich regatach na jednostce treningowej. Równolegle w stoczni Yacht Service rozpocznie się budowa docelowego jachtu startowego Vector 6.50. Od marca do października 2020 jacht będzie stale w drodze. Planowane są sesje treningowe z czołówką klasy Mini 6.50 we Francji, we Włoszech i w Hiszpanii oraz regaty kwalifikacyjne przed startem w docelowej imprezie Mini Transat.

Podobnie będzie wyglądać pierwsza połowa sezonu 2021. Ostatnie treningi i starty kwalifikacyjne zaplanowano na lipiec. Zostanie więc tylko miesiąc na ostatnie przygotowania, bo już we wrześniu 80 zawodników stanie we Francji na starcie transatlantyckiego wyścigu.

Klasa Mini 6.50 jest wyjątkowa w żeglarskim świecie. Na pograniczu żeglarstwa amatorskiego i bardzo profesjonalnego, na styku najnowocześniejszych technologii ze sprawdzonymi od lat rozwiązaniami. Jest przepustką do kariery oceanicznej. Mini 6.50 to jednostki przeznaczone do szybkiej pełnomorskiej żeglugi regatowej. Łupinki o długości zaledwie 6,5 m nie zapewniają żeglarzowi żadnego komfortu, a jedynie wysoki poziom adrenaliny oraz możliwość rywalizacji w jednej z najciekawszych klas na świecie. To z tej klasy wywodzą się najsłynniejsi żeglarze, między innymi Michel Desjoyeaux, Ellen MacArthur, Loick Peyron, Samantha Davies, Kazimierz Jaworski, czy Bernard Stamm. Łódki mini to cuda techniki i poligon, na którym testowane są pionierskie materiały i rozwiązania techniczne. Wchodzą one później do szerszego użytku w oceanicznych klasach regatowych (IMOCA Open 60, Class 40).

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości