Magazyn Wiatr - portal żeglarzy i pasjonatów sportów wodnych

Kuczyński na mecie rejsu!

Trzeci Polak, który ukończył rejs dookoła świata solo i non stop

  • Magazyn „Wiatr”, fot. Szymon Kuczyński, Dobrochna Nowak / Zew Oceanu
  • czwartek, 17 maja 2018

Szymon Kuczyński, dwukrotny zdobywca tytułu Żeglarz Roku Magazynu „Wiatr”, dotarł do mety swego wokółziemskiego rejsu Call of the Ocean. Betonowy falochron ustawiony równoleżnikowo przed portem w Plymouth, wyznaczający linię mety, Szymon minął w czwartek 17 maja około godz. 9.30. Wielki sukces polskiego żeglarza! Rekord samotnej okołoziemskiej żeglugi na najmniejszym jachcie w historii! Czas rejsu: 270 dni, 10 godzin i 29 minut. Pokonana trasa: 29 044 mile morskie, średnia prędkość: 4,5 węzłą, przeczytane książki: 143. Po kilkudniowym postoju w Plymouth, Szymon wypłynie do Polski. Powitanie w kraju odbędzie się w Marinie Kamień Pomorski (prawdopodobnie 9 czerwca).

Fot. Chris Rock

Fot. Chris Rock

Kuczyński wyruszył z Plymouth 19 sierpnia 2017 roku. Żeglował z zachodu na wschód – wokół trzech słynnych przylądków: Dobrej Nadziei, Leeuwin i Horn. Trasę pokonał samotnie, bez zawijania do portów i bez silnika. Żeglował jachtem typu Maxus 22 o długości 6,36 metra – nikt wcześniej nie opłynął świata w samotnym rejsie non stop tak niewielką jednostką. Jacht zbudowano i przystosowano do oceanicznej żeglugi w stoczni Northman. Call of the Ocean to drugi wokółziemski rejs Szymona. W 2016 roku na tej samej jednostce ukończył wyprawę Maxus Solo Around (z postojami i przejściem przez Kanał Panamski).

mapDotąd tylko jeden Polak, Henryk Jaskuła, okrążył świat samotnie tą klasyczną drogą, bez zawijania do portów (38 lat temu kapitan Jaskuła żeglował z Gdyni do Gdyni). Tomasz Lewandowski (zmarł w 2012 roku) przed dekadą opłynął świat w samotnym rejsie non stop szlakiem zachodnim – wyruszył z meksykańskiej miejscowości Ensenada, opłynął Australię od północy, a później Przylądek Dobrej Nadziei i Horn. Kuczyński jest więc trzecim Polakiem, który w swym żeglarskim dossie może zapisać: „Solo, non stop, around the world”. W lutym, w wyniku nagłego przechyłu w pobliżu Hornu, maszt łodzi został wgnieciony i osłabiony. Od tamtej chwili Szymon żeglował ostrożnie, na zredukowanym ożaglowaniu i prowizorycznie wzmocnionym takielunku. Nie mógł więc płynąć z maksymalną prędkością.

Szymon finish_fot. Mateusz Kubik_small (Large)

Fot. Mateusz Kubik

GoSzymon

Witamy na portalu Wiatr.pl

Zaloguj się i odkryj nowe możliwości